Rządowy program "Rodzina na swoim" skierowany jest przede wszystkim do młodych małżeństw. W jego ramach skarb państwa przez osiem lat dopłaca do oprocentowania kredytu hipotecznego mniej więcej połowę odsetek. Po tym czasie kredyt trzeba spłacać na zasadach komercyjnych, a więc wynegocjowanych w banku, który go udzielił. Powierzchnia
mieszkania finansowanego takim kredytem nie może przekraczać 75 m kw. Kredyt z dopłatą można zaciągnąć tylko w polskiej walucie.
W mBanku kredyt z dopłatami pojawi się 26 marca. Można go zaciągnąć maksymalnie na 40 lat i na 110 proc. LtV (stosunek kwoty kredytu do wartości kredytowanej
nieruchomości). Bank nie pobiera prowizji za udzielenie kredytu, a marża wynosi 2 pkt proc. Na tej podstawie obliczana jest rata, która w wyniku dopłat zostaje obniżona.
Żeby uzyskać 2-proc. marżę, trzeba jednak spełnić kilka warunków, m.in.: przelewać pensję do mBanku (bank nie precyzuje jej wysokości), korzystać z karty płatniczej - debetowej lub kredytowej (oczekiwana wartość realizowanych transakcji to 2 tys. zł na kwartał), skorzystać z ubezpieczenia na życie (1,5 proc. za pierwsze 24 miesiące, od 25. miesiąca 0,02 proc. miesięcznie od kwoty zadłużenia) oraz skorzystać z ubezpieczenia Pewna Spłata (7 proc. kwoty raty miesięcznie), które gwarantuje spłatę do 12 rat kredytowych w czasie choroby lub pobytu w szpitalu. Powyższe wymagania obowiązują przez pięć lat.
W 2009 r. kredyty hipoteczne z dopłatami okazały się prawdziwym hitem. Bank Gospodarstwa Krajowego, który koordynuje program, ocenia, że w tym roku banki udzielą o 40 proc. więcej preferencyjnych kredytów niż w ubiegłym.