Od wielu miesięcy inwestorzy koncentrowali się na kryzysie zadłużenia rządów europejskich, ale wygląda na to, że coraz więcej uwagi poświęcają kłopotom Stanów Zjednoczonych z finansowaniem ogromnego
deficytu budżetowego.
W tym tygodniu wielu inwestorów zignorowało trzy duże transze amerykańskich obligacji: wartą 44 mld dolarów ofertę dwuletnich papierów we wtorek, pięcioletnich obligacji skarbowych o wartości 42 mld dolarów w środę oraz papiery siedmioletnie za 32 mld dolarów w czwartek.
Słabe zainteresowanie, szczególnie ze strony inwestorów zagranicznych, doprowadziło do spadku cen i wzrostu oprocentowania. Obecnie 10-letnie amerykańskie papiery skarbowe mają najwyższe oprocentowanie od czerwca ubiegłego roku i zbliżają się do psychologicznej granicy 4 proc.
Wszystko to może oznaczać kłopoty dla amerykańskiego rynku
nieruchomości, gdyż oprocentowanie kredytów jest związane z oprocentowaniem papierów skarbu państwa. Tak się pechowo składa, że właśnie kończy się rządowy program wspierania rynku kredytów hipotecznych.
W tym roku amerykański rząd zamierza sprzedać obligacje warte łącznie 1,6 bln dolarów.
Więcej czytaj na "THE WALL STREET JOURNAL" 