Zdaniem ekspertów OECD
Niemcy nadal powinny umacniać swój
eksport, ale także w większym stopniu niż dotychczas wzmocnić wewnętrzną konsumpcję i inwestycje w kraju. Niedawno Niemcy straciły swoją pozycję lidera na świecie pod względem wielkości
eksportu na rzecz Chin.
- Jeśli chodzi o innowacje, Niemcy zmniejszyły swą przewagę nad innymi w minionych latach - powiedział sekretarz generalny OECD Angel Gurria.
Podkreśla też, że innowacyjność stanowi siłę napędową wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, lecz musi być wspierana poprzez reformy strukturalne, w tym uelastycznienie prawa pracy oraz inwestycje w oświatę. - Niemcy potrzebują więcej dobrze wykształconych pracowników o szerokich kwalifikacjach - ocenił Gurria.
Francuska minister gospodarki Christine Lagarde oceniła w zeszłym tygodniu, że nadwyżka handlowa Niemiec szkodzi konkurencyjności innych państw i zasugerowała, by Niemcy wzmocniły swą wewnętrzną konsumpcję, np. poprzez obniżenie podatków albo podniesienie wynagrodzeń.
Eksperci OECD podkreślają, że silne oparcie gospodarki na eksporcie nie wystarczy, by zapewnić zadowalający
wzrost gospodarczy. Obniżanie kosztów pracy, które przyczyniło się w minionych latach do zwiększenia konkurencyjności niemieckich produktów, nie jest odpowiednim modelem na przyszłość, biorąc pod uwagę niskie koszty siły roboczej w Chinach i Indiach.
Gurria wziął jednak Niemców w obronę przed krytyką z zagranicy. - Nie trzeba przepraszać za wydajność i sukces eksportu - ocenił.
Zalecił także rządowi Angeli Merkel ostrożność przy wdrażaniu obietnic wyborczych dotyczących obniżek podatków w przyszłym roku. Jak powiedział, najważniejszym zadaniem jest obecnie konsolidacja niemieckiego budżetu, którego deficyt w tym roku sięgnie około 5 proc.
PKB.
OECD szacuje, że w tym roku niemiecki PKB wzrośnie o 1,3 proc. (według rządu będzie to 1,4 proc.), a w przyszłym - o 1,9 proc.
