Gdy przywódcy UE wraz z Międzynarodowym Funduszem Walutowym roztoczyli parasol ochronny nad zadłużoną Grecją wzrosły ceny prawie wszystkich surowców. A inwestorzy rzucili się na aktywa, które jeszcze niedawno postrzegali jako ryzykowne. Na giełdzie nowojorskiej o godz. 13:56 za uncję złota płacono 1097,25 dolara wobec 1090,35 dolara w czwartek.
- Dolar znów się osłabił, co popchnęło w górę kruszec. Ryzyko znów jest w cenie - mów David Thurtell, analityk Citigroup.
12 marca, gdy dolar osłabł wobec euro za uncję złota płacono 1116 dolarów.