- Wiarygodność Polski jest wspierana przez odporność i elastyczność gospodarki, dzięki czemu
Polska była jedynym krajem w Unii Europejskiej, który zanotował
wzrost gospodarczy w 2009 r. - mówi David Heslam, dyrektor w dziale europejskich rynków wschodzących
Fitch. - Wiarygodna polityka pieniężna i płynny
kurs walutowy oraz głęboki rynek długu rządowego pozwoliły rządowi na poluzowanie polityki i wsparcie wzrostu, co ochroniło gospodarkę przed negatywnymi konsekwencjami globalnego spowolnienia oraz finansowego szoku - dodał.
Agencja zaznacza, że wzrost ubiegłorocznego
PKB wyniósł w Polsce 1,7 proc. (5 proc. w 2008 r.), podczas gdy średni spadek w pozostałych 26 krajach UE wyniósł 5,8 proc. Fitch przewiduje, że przyspieszenie tempa wzrostu PKB do 2,3 proc. w 2010 r. oraz 3,5 proc. w 2011 r. pomoże obniżyć deficyt odpowiednio do 6,5 proc. oraz 5,4 proc. PKB.
"Bazując na tych założeniach, Fitch prognozuje, że zadłużenie państwa wzrośnie o 9,1 pkt proc. w stosunku do 2008 r. i osiągnie poziom 56,3 proc. PKB na koniec roku 2011. Uwzględniając koszty reformy emerytalnej, która daje Polsce stosunkowo dobrą pozycję wyjściową w porównaniu z innymi krajami UE, prognozujemy zadłużenie państwa na 47 proc. PKB w 2011 r. (wyłączając aktywa funduszy emerytalnych drugiego filaru)" - czytamy w raporcie Fitch.
Analitycy Fitch nawołują jednak polski rząd do zaciskania pasa i ustabilizowania zadłużenia państwa. - Brak dalszych szczegółów dotyczących wiarygodnego programu konsolidacji finansów publicznych oraz brak wdrożenia takiego programu zwiększy negatywną presję na ratingi Polski - mówi David Heslam. Jednocześnie agencja uważa, że zwiększenie dyscypliny finansów publicznych jest niepewne ze względu na intensywny kalendarz wyborczy.
