Unia nadal będzie finansować budowę autostrad, kolei i sieci internetowych. Także w Polsce. - Wydawało się, że nowa unijna strategia może niekorzystnie zmienić priorytety. Udało się temu zapobiec - zapewniał premier Donald Tusk po zakończeniu szczytu UE
Jeszcze przed szczytem w Brukseli premier starał się przekonać pozostałe państwa (w specjalnym liście do innych europejskich przywódców) że wielomiliardowe inwestycje w "twardą" infrastrukturę, czyli m.in. drogi i linie kolejowe, powinny pozostać priorytetem w nowej unijnej strategii gospodarczej Europa 2020. Ma ona obowiązywać przez najbliższą dekadę. - Baliśmy się, że ta nowa strategia będzie alternatywą dla obecnego planu rozwoju Europy. Może niektóre obawy były na wyrost, ale zmobilizowało nas to do skutecznej obrony dotychczasowych priorytetów - mówił wczoraj zadowolony Tusk.
Przywódcy UE zgodzili się bowiem, że wspólna polityka rolna oraz polityka spójności, czyli programy z których obficie korzysta Polska, "będą wspierać nową gospodarczą strategię Europa 2020, a projekty infrastrukturalne będą jednym z jej elementów". To niweluje obawy Polaków, że przygotowany przez Komisję Europejską projekt strategii jest napisany głównie pod "stare" kraje UE, które nie muszą wyrównywać zacofania w sprawie infrastruktury i mogą skupiać się na inwestycje np. w badania naukowe.
Ostateczna wersja strategii Europa 2020 na czerwcowym szczycie UE.