- Samochody o napędzie hybrydowym szybko zyskują popularność w Japonii i musieliśmy jak najszybciej wprowadzić model samochodu o takim napędzie na rodzimy rynek - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej wiceprezes Mazdy Masaharu Yamaki. W poniedziałek Mazda, piąty co do wielkości producent aut w Japonii, podpisała umowę licencyjną z
Toyotą na hybrydowy napęd opracowany przez ten największy koncern motoryzacyjny w Kraju Kwitnącej Wiśni.
Auta o napędzie hybrydowym są poruszane przez zespół silników elektrycznych i spalinowych, a komputer decyduje, które z tych silników powinny pracować w danej chwili, aby zapewnić jak najmniejsze zużycie paliwa. W swoich hybrydowych autach Mazda wykorzysta własnej konstrukcji silniki spalinowe połączone z silnikami elektrycznymi i elektroniką z hybrydowych aut Toyoty. Wiceprezes Toyoty Takeshi Uchiyamada powiedział wczoraj, że koncern zwróci się do swoich dostawców, aby dostarczali Maździe niezbędne podzespoły. Chodzi m.in. o zespół akumulatorów od Panasonica i urządzenie do ładowania akumulatorów w czasie hamowania samochodu dostarczane przez firmy Denso i Aisin Seiki.
Na licencji Toyoty koncern Nissan produkuje specjalną odmianę auta Altima. Jednak Nissan opracował już własne technologie napędu hybrydowego, które mają się pojawić w autach produkowanych w przyszłym roku.
Umowa z Toyotą jest kolejnym sygnałem rozluźnienia związków Mazdy z
Fordem. Amerykański koncern prawie dwie dekady kontrolował Mazdę, posiadając 33,4 proc. akcji tej firmy. Ale w czasie kryzysu Ford sprzedał japońskim instytucjom finansowym 20-proc. pakiet akcji Mazdy. Pod koniec zeszłego roku japoński koncern wyemitował nowe papiery i udziały Forda w Maździe spadły do 11 proc. Analitycy zwracają uwagę, że Ford jako jeden z nielicznych koncernów samochodowych świata ma już własną technologię napędu hybrydowego. Mazda mogła z niej skorzystać, ale wybrała ofertę Toyoty - konkurenta Forda.
