Biznes Ludzie Pieniądze

Jak "Rzeczpospolita" zjadła VAT

Marek Wielgo, Rafał Zasuń
29.03.2010 , aktualizacja: 29.03.2010 21:59
A A A Drukuj
Felieton Marka Wielgi i Rafała Zasunia
Rafał Zasuń
Fot. Gazeta
Rafał Zasuń
Czy od 1 stycznia zdrożeją żywność, książki, pieluszki i mieszkania? - zastanawia się poniedziałkowa "Rzeczpospolita" na pierwszej stronie. I wyjaśnia, że takie mogą być skutki podwyżki VAT do 22 proc. od 2011 r., jeśli Unia Europejska nie utrzyma okresów przejściowych, które Polska i inne kraje wywalczyły jeszcze w 2004 r. "Rzeczpospolita" wyliczyła, że przeciętna rodzina zapłaci z powodu podwyżki 80-100 zł miesięcznie więcej za tzw. żywność nieprzetworzoną, jeżeli VAT na nią - czyli na mleko, jaja, mięso, ryby, warzywa i owoce - wzrośnie z 3 do 7 proc.

Nieładnie tak straszyć czytelników. Po pierwsze, spekulowanie w marcu o tym, co Rada UE zrobi w listopadzie bądź w grudniu - bo zwykle wtedy zapadają decyzje o przedłużeniu okresów przejściowych - jest, delikatnie mówiąc, przedwczesne.

Po drugie, skąd wzięła się kwota 80-100 zł miesięcznie? Według GUS przeciętny Polak wydaje na żywność obłożoną 3-proc. VAT 86 zł miesięcznie. Nawet jeśli na potrzeby czteroosobowej rodziny pomnożymy to przez cztery - choć małe dzieci nijak nie zjedzą tyle mięsa co dorośli - to otrzymamy kwotę 344 zł. 3 proc. VAT z tej kwoty to ok. 13 zł. Nawet gdyby rzeczywiście czekała nas podwyżka VAT do 7 proc., oznaczałoby to - z grubsza licząc - że czteroosobowa rodzina zapłaci za nią 354 zł miesięcznie. Wychodzi o 10 zł więcej, a nie 80-100, jak twierdzi "Rzeczpospolita". Nie wiemy, ile jedzą jej redaktorzy, ale skonsumowanie takich ilości mięsa, jaj, owoców i warzyw, żeby po podwyżce VAT z 3 do 7 proc. zapłacić 80 zł więcej, leży chyba poza fizyczną granicą ludzkich możliwości.

Resort finansów stwierdził wczoraj, że jeśli 3 proc. stawki nie da się utrzymać, to obłoży nieprzetworzoną żywność stawką 5 proc. Wzrost kosztów byłby wtedy jeszcze mniejszy- jakieś 3 zł miesięcznie.

Nie musimy się też obawiać wzrostu cen mieszkań i domów. Już od 2007 r. obowiązuje definicja budownictwa społecznego, która w pełnej zgodzie z unijną dyrektywą gwarantuje 7-proc. VAT dla 99 proc. mieszkań i domów. 22-proc. obłożone mogą być wyłącznie mieszkania o powierzchni przekraczającej 150 m kw. lub przeszło 300-metrowe domy, ale też nie całe, lecz tylko każdy dodatkowy metr ponad normę, którą wyznacza definicja budownictwa społecznego.

A już zupełne materii pomieszanie występuje w "Rzepowych" pieluszkach. Polska nie ma okresu przejściowego w VAT na ten jakże potrzebny artykuł - po prostu w 2007 r. była różnica w interpretacji dyrektywy między Komisją Europejską a polskim rządem. Nasz kraj twierdził, opierając się na angielskiej wersji dyrektywy, że pieluszki "łapią się" na ulgowy VAT. Komisja - zaglądając do wersji francuskiej i niemieckiej - utrzymywała, że nie. Ostatecznie Bruksela zrezygnowała jednak z postępowania przeciw Polsce. Pieluszki zostały uratowane, ale - jak widać - niektóre gazety wciąż z nich nie wyrosły.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy