Zatory w wypłatach dotacji są wskazywane jako jeden z głównych problemów z unijnymi funduszami w Polsce. Przedsiębiorcy, fundacje pozarządowe itp. skarżą się, że ich wnioski o wypłatę miesiącami krążą od urzędnika do urzędnika. Inwestycja dawno już zrealizowana - a pieniędzy nie ma. Rekordziści opisywani w "Gazecie" czekali na wypłatę nawet po 180 dni!
Dlaczego tak długo? Bo urzędnicy co rusz odnajdują błędy (zwłaszcza te błahe) we wnioskach o płatność. I odsyłają je pocztą do poprawki, niekiedy po kilka razy.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapewnia, że w skali całego kraju oczekiwanie na wypłatę dotacji nie jest aż tak dramatycznie długie, mieści się w przedziale 15-65 dni. Ale - przyznaje resort - to i tak długo.
Stąd pomysł, żeby do pomocy w wypełnianiu wniosków o płatność zaprząc pracowników ponad 80 punktów informacyjnych o funduszach europejskich.
Do tej pory ich pracownicy (w sumie 254 konsultantów w 14 województwach) udzielali innej pomocy. M.in. pomagali potencjalnym odbiorcom wsparcia sprawdzić, która część unijnej pomocy jest dla nich przeznaczona. I jak w ogóle rozpocząć starania o dotację.
Teraz będą musieli iść o krok dalej: - Z upływem czasu potrzeby się zmieniają. Czas informowania o funduszach skończył się, teraz trzeba pomóc je wydawać - mówi wiceminister rozwoju regionalnego Adam Zdziebło.
Na początek, w ramach "pilotażu", darmową pomoc przy pisaniu wniosku o płatność dostaną odbiorcy dotacji w woj. lubuskim, opolskim i podlaskim.
- Ale już namawiam pozostałych marszałków, żeby pomoc we wnioskach uruchomili we wszystkich województwach - mówi Zdziebło. - I lepiej, żeby się konsultanci w tym nowym zadaniu sprawdzili, bo nie wyobrażam sobie, żebyśmy utrzymywali te stanowiska
pracy tylko po to, aby się chwalić sukcesami - ostrzega przedstawiciel MRR.
Listę adresową punktów informacyjnych można znaleźć w internecie pod adresem www.funduszeeuropejskie.gov.pl, w zakładce "Punkty informacyjne".
