Biznes Ludzie Pieniądze

Zakładów emerytalnych nie będzie. Emerytury wypłaci ZUS

Marcin Bojanowski, Dominika Wielowieyska
01.04.2010 , aktualizacja: 01.04.2010 09:51
A A A Drukuj
Nie powstaną specjalne zakłady emerytalne, do których miały trafiać nasze oszczędności z OFE po przejściu na emeryturę - dowiedziała się "Gazeta".
Jan Krzysztof Bielecki, szef rady gospodarczej przy premierze,
która ma przygotować propozycje
zmian w systemie emerytalnym.
Fot. Wojciech Surdziel
Jan Krzysztof Bielecki, szef rady gospodarczej przy premierze, która ma przygotować propozycje zmian w systemie emerytalnym.
- Po przejściu na emeryturę wszystkie nasze oszczędności z OFE powinny trafić do ZUS, i to on będzie wypłacał Polakom świadczenia - mówi "Gazecie" Jan Krzysztof Bielecki, szef rady gospodarczej przy premierze, która ma przygotować propozycje zmian w systemie emerytalnym. Bielecki zastrzegł, że jest to jego prywatna opinia, a nie całej Rady.

Oznacza to, że w rządzie nie ma już sporu o to, kto będzie wypłacał emerytury z nowego systemu. Do tej pory rozwiązanie, by robił to ZUS, forsowała minister pracy Jolanta Fedak. - Tworzenie specjalnych zakładów emerytalnych do wypłaty świadczeń z II filaru jest za drogie - przekonywała.

Przeciwne temu były towarzystwa emerytalne i większość ekspertów, którzy apelowali do rządu o szybkie dokończenie reformy emerytalnej. Wciąż bowiem po jedenastu latach od jej rozpoczęcia nie wiadomo, kto i na jakich zasadach wypłaci nam emerytury z nowego systemu.

Sprawa według twórców reformy miała być prosta. OFE przekażą oszczędności Polaków przechodzących na emeryturę do specjalnych zakładów emerytalnych, utworzonych np. przez towarzystwa emerytalne (zarządzają OFE) lub towarzystwa ubezpieczeń na życie. I to one za pośrednictwem ZUS miały nam co miesiąc wypłacać pieniądze na starość.

Jednak żaden z kolejnych rządów - AWS, SLD i PiS - nie przygotował odpowiednich przepisów. Czas naglił, bo od ubiegłego roku pierwsze kobiety miały dostawać emerytury z nowego systemu. Obecny rząd przygotował rozwiązanie przejściowe. Przez pierwsze pięć lat emerytury z OFE kobietom wypłacać mają same OFE.

Rząd Donalda Tuska, chcąc dokończyć reformę, przygotował też ustawę o zakładach emerytalnych. Na początku ubiegłego roku zawetował ją jednak prezydent. Początkowo Tusk chciał ponownie uchwalić ustawę, gdy w Pałacu Prezydenckim zasiądzie osoba związana z Platformą. Teraz wiadomo, że rząd zrezygnuje z tworzenia zakładów emerytalnych.

- To mogłoby być dobrym wyjściem z tej sytuacji, pod warunkiem że politycy będą trzymali ręce z daleka od tych pieniędzy - mówi dr Filip Chybalski, ekspert emerytalny z Politechniki Łódzkiej. Jego zdaniem to i tak lepsze rozwiązanie niż to, co na początku roku zaproponowała minister pracy Jolanta Fedak.

Chce ona, by przed przejściem na emeryturę każdy Polak mógł przestać płacić do OFE i oszczędności przekazać ZUS. Osoby, które ukończą 65 lat i uzbierają wystarczająco dużą sumę, mogłyby w ogóle wypłacić pieniądze i wydać je, na co zechcą.

Wczoraj na posiedzeniu Komisji Trójstronnej propozycje Fedak poparły: OPZZ, Forum Związków Zawodowych i Związek Rzemiosła Polskiego. Przeciw była "Solidarność", KPP, Lewiatan i BCC.

- Pozostaje mieć nadzieję, że premier Donald Tusk nie poprze założeń, które prowadzą do demontażu reformy emerytalnej z 1999 r. - powiedziała Magdalena Janczewska z KPP.

W tej sytuacji Fedak uznała, że porozumienie nie jest możliwe, i dała partnerom społecznym tydzień na zmianę zdania. - Jeżeli nie zreformujemy systemu ubezpieczeń społecznych, zmniejszając procent składki kierowanej do OFE, to za 50 lat emerytury Polaków będą o połowę niższe od obecnych - ostrzegła Fedak.

Zapowiedziała, że w kwietniu odbędzie się jeszcze konferencja uzgodnieniowa, a następnie w krótkim czasie założenia nowelizacji ustawy o funduszach skieruje na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. A on zdecyduje, co z nią dalej zrobić.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy