Biznes Ludzie Pieniądze

Opóźnia się budowa Gazociągu Północnego

Andrzej Kublik
31.03.2010 , aktualizacja: 31.03.2010 22:14
A A A Drukuj
Budowa gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec nie zacznie się na Prima Aprilis. Konsorcjum Gazpromu nagle przełożyło ceremonię rozpoczęcia inwestycji, choć na Bałtyku zacumował już specjalny statek do układania rury.
Specjalny statek do układania gazociągu Nord Stream zacumował w duńskiej cieśninie
Fot. Nord Stream
Specjalny statek do układania gazociągu Nord Stream zacumował w duńskiej cieśninie


Budowa Nord Stream miała się rozpocząć 1 kwietnia. Ten termin zapowiadał niemiecki Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH), pod koniec zeszłego roku wydając zezwolenie na ułożenie rury na terenie niemieckiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Bałtyku.

Zezwolenie wydano w trybie natychmiastowej wykonalności, aby rozpatrywanie ewentualnych skarg na tę decyzję nie zakłóciło harmonogramu inwestycji, bo - jak tłumaczył BSH - "opóźnienie prac budowlanych tylko o kilka tygodni może postawić pod znakiem zapytania całe przedsięwzięcie". Zainwestuje w nie konsorcjum kontrolowane przez Gazprom, którego udziałowcami są także niemieckie koncerny E.ON i BASF oraz holenderski Gasunie.

Jednak inwestycja nie zacznie się w zapowiadanym terminie, chociaż pod koniec zeszłego tygodnia na Morze Bałtyckie wpłynął już gigantyczny statek do układania rur Castoro 6 i w poniedziałek nocą zacumował w pobliżu szwedzkiej wyspy Gotlandia na środku Bałtyku, gdzie zacznie się układanie rury. Ale we wtorek Nord Stream przesunęło ceremonię rozpoczęcia inwestycji "na kwiecień", nie precyzując nowego terminu.

- Trzeba przeprowadzić kilka ostatecznych kontroli wyposażenia. Także załoga nie jest w komplecie i doleci w najbliższych dniach - poinformowała "Gazetę" Maud Amelie Hanitzsch z biura prasowego Nord Stream.

Znamienne, że ceremonię rozpoczęcia budowy gazociągu przez Bałtyk przełożono nazajutrz po zamachu w moskiewskim metrze. W atmosferze żałoby panującej teraz w Rosji trudno sobie wyobrazić, jak liderzy tego państwa świętowaliby gazową inwestycję. Najbliższym możliwym terminem ceremonii wydaje się 9 kwietnia, po spotkaniu premierów Polski i Rosji w Katyniu oraz po ceremonii podpisania w Pradze układu Rosja - USA o redukcji strategicznej broni nuklearnej.

Nie spełniły się też zapowiedzi, że do końca marca udziałowcem Nord Stream zostanie francuski koncern GDF Suez - jak na początku miesiąca uzgodniono podczas wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Paryżu. Dziennik "Kommiersant" pisał, że niemieckie koncerny spierają się z GDF Suez o zapłatę za akcje Nord Stream. Ale zazgrzytało też w relacjach Francji z Rosją, gdy Paryż zaczął się wahać przed sprzedażą Moskwie nowoczesnych okrętów Mistral. Transakcja ta budzi zaniepokojenie państw nadbałtyckich i Departament Stanu USA zapowiedział, że będzie o niej rozmawiać z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, który jest właśnie w Waszyngtonie.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów