- Jest wojna - stwierdza wprost jeden z członków Rady, z którym rozmawiała "Gazeta". - Między zarządem a nami jest zasadnicza różnica, co jest dobre dla gospodarki.
Przypomnijmy, że we wtorek RPP zmieniła zasady rachunkowe obowiązujące w NBP. Dzięki temu kwota, która trafi do
budżetu państwa, może wynieść nawet 8 mld zł. Wcześniej zarząd banku obliczył, że będzie to ok. 4 mld zł. Zdaniem członków RPP celowo tak interpretował on przepisy, by wesprzeć budżet możliwie małą kwotą. Zmiana miała na celu doprecyzowanie zapisów, by były one jednoznaczne.
W reakcji na to zarząd błyskawicznie ogłosił, że Rada łamie prawo (uchwała ma stanowić prawo działające wstecz; nie skonsultowano zmian z
Europejskim Bankiem Centralnym; naruszono zasady rachunkowości, a data wejścia w życie jest ta sama co data uchwalenia). Ze słów Sławomira Skrzypka wynikało, że zarząd nie zamierza się dostosować do postanowień Rady.
- Zarząd powinien uchwałę realizować, a nie krytykować. To niedopuszczalne, wbrew prawu - stwierdziła członkini RPP Elżbieta Chojna-Duch w telewizji TVN CNBC. Złamała w ten sposób ustanowioną miesiąc temu zasadę, że członkowie Rady nie wypowiadają się nie tylko tydzień przed posiedzeniem, ale też dwa dni po nim.
- My przyjmujemy zasady dotyczące rachunkowości. Nie zarząd, nie prezes. Nikt nie ma prawa ingerować w te zasady - dodała.
Zarząd banku uważa, że Rada działa bezprawnie, gdyż zmienia zasady księgowe już po zakończeniu roku obrachunkowego. Zdaniem Chojny-Duch Rada mogła to zrobić, bo ostateczny wynik banku nie został jeszcze obliczony, a Rada nie zaakceptowała podziału pieniędzy. - Do 30 kwietnia można jeszcze zmieniać reguły.
W NBP Rada Polityki Pieniężnej ma część uprawnień podobnych do rady nadzorczej w firmie. Zdaniem jednego z członków Rady "normalnie pewnie można byłoby po prostu zwrócić uwagę zarządowi, jak ma wyliczać zysk". Z obawy, że obecny zarząd mógłby takie zalecenie zignorować, Rada postanowiła podjąć oficjalną uchwałę. I zapowiada, że takich uchwał będzie pewnie więcej.
Zdaniem Chojny-Duch kryzys jeszcze się definitywnie nie skończył, więc należy zadbać nie tylko o utworzeniu w NBP rezerw na przyszłe ryzyko kursowe, ale zadbać także o budżet.
Zdaniem innych członków Rady należy wspierać politykę rządu, o ile nie zagraża to stabilności cen, tak jak to nakazuje ustawa o NBP. - Absurdalne jest myślenie, że gdy bank współpracuje z rządem, to dochodzi do naruszenia niezależności NBP - zżyma się jeden z nich. - Jest nim właśnie świadoma odmowa współpracy w sytuacji, kiedy nie ma obaw, że wpłynie to na wzrost
inflacji - dodaje.
Jaki będzie finał tej sprawy? RPP twierdzi, że nie zaakceptuje sprawozdania, w którym zysk banku będzie zaniżony. Zdaniem Witolda Modzelewskiego, który napisał opinię prawną na zlecenie zarządu banku, w takim wypadku nie będzie podstaw do wypłaty pieniędzy
budżetowi.
