Niewielu reklamodawców przyznaje się do tego, że podejmując decyzję o zakupie reklam w tej czy innej stacji kieruje się nie tylko słupkami oglądalności, ale również tym, jak postrzegają ją sami, jako widzowie. - Jeszcze pięć lat temu nie wyobrażaliśmy sobie życia bez TVP. Po prostu musieliśmy tam być i dlatego była to najdroższa stacja. Dziś to miejsce zajął TVN, a rezygnacja z TVP już nie wygląda na tak odważną decyzję - mówi prezes jednego z największych domów mediowych, proszący o anonimowość. Choć pod względem wielkości widowni TVP 1 wciąż wyprzedza stacje komercyjne.
- Wizerunek wśród widzów jest istotny - twierdzi Jacek Dzięcielak, szef domu mediowego MPG obsługującego takie firmy, jak Reckitt Benckiser,
Nordea Bank czy
NBC Universal. - Postrzeganie stacji, a zwłaszcza zachodzące w nim zmiany, może wyprzedzać potencjalne zmiany w oglądalności - dodaje.
Od 2004 r. jego firma prowadzi badanie postrzegania stacji telewizyjnych pt. TV Caleidoscope. Nie ujawnia jego wyników, ale zdradza, że spośród największych stacji Polsat notuje w nim największe skoki w ocenie wizerunku i skutecznie zmniejsza dystans dzielący go od TVN. Już od kilku lat widzowie coraz częściej określają tę stację, jako "profesjonalną" i "wiarygodną". - To wynik długotrwałej i konsekwentnej strategii programowej. Widzowie Polsatu na przestrzeni lat obserwowali duże zmiany zarówno w treści, jak i jakości programów - mówi Dzięcielak. I zaznacza, że ostatnie nowości w ramówce, jak np. serial "Hotel 52" czy program rozrywkowy "Tylko nas dwoje", mają już "TVN-owską jakość".
Nadawany w czwartki o godz. 21 "Hotel 52" opowiada o perypetiach pracowników oraz zarządzających
luksusowym hotelem. I dobrze sobie radzi z konkurencją. Po pięciu odcinkach wybierało go 23,45 proc. widzów w wieku 16-49 lat, czyli cenionej przez reklamodawców grupy docelowej. Udział w rynku "Ojca Mateusza" w TVP 1 oraz filmu fabularnego w TVN wynosił w tym paśmie odpowiednio 14,61 oraz 16,57 proc.
Z kolei "Tylko nas dwoje" jest odpowiednikiem "Tańca z gwiazdami", w którym dziesięć śpiewających par rywalizuje między sobą. Każda z nich składa się z celebryty oraz profesjonalnego wokalisty, który ma przygotować partnera do wspólnego występu ocenianego przez jurorów i widzów. Produkcja ta zastąpiła na antenie Polsatu program "Jak oni śpiewają" o godz. 20 w soboty. Po pierwszych trzech odcinkach jej udział w widowni w wieku 16-49 lat wynosił 20,71 proc. i ustępował tylko filmowi fabularnemu w TVP 1 (22,06 proc.). Zdecydowanie wyprzedzał natomiast serial "Usta Usta" w TVN (17,21 proc.).
Zdaniem szefa MPG nie bez znaczenia dla marki Polsatu jest również Cyfrowy Polsat, czyli największa platforma cyfrowa w Polsce, która poza telewizją oferuje abonentom telefonię komórkową oraz dostęp do internetu.
Jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, podobne wnioski płyną z cyklicznych badań wizerunku stacji telewizyjnych prowadzonych na zlecenie TVN. Polsat poprawia w nich swoje notowania już od kilku lat, i to nie tylko za sprawą nadawanych programów, ale również oprawy graficznej i coraz lepszej autopromocji. Jednak oglądalność stacji Zygmunta Solorza-Żaka ustępuje TVN-owi, i to zarówno jeśli chodzi o wszystkich widzów w wieku powyżej czterech lat, jak i tych, na których najbardziej zależy reklamodawcom. Co zatem daje wizerunek? Wiele i niewiele. - Pomaga przyciągnąć widzów do nowej produkcji, np. serialu. Jednak tylko do pierwszego odcinka. Potem program ma obronić się sam - mówi jeden z menedżerów TVN.
