Niemcy, Rosnieft,
Rosja, Hugo Chavez
Stosunki gospodarcze Rosji i Wenezueli rozkwitają od kilku lat, i w tym czasie prezydent Wenezueli Hugo Chavez już parę razy odwiedził Moskwę. Ale Władimir Putin - premier, a wcześniej prezydent Rosji - dopiero w piątek pierwszy raz przyleci do Caracas. Głównym tematem rozmów szefa rosyjskiego rządu będzie zacieśnienie współpracy energetycznej. Chavez już dopuścił Rosjan do eksploatacji gigantycznych złóż ropy w delcie Orinoko, skąd wcześniej wyrzucił amerykańskie koncerny. Teraz Putin chce dzięki Wenezueli umocnić pozycję rosyjskich koncernów naftowych w Europie.
Putin będzie omawiać w Caracas przejęcie przez koncern Rosnieft udziałów w niemieckich rafineriach - napisała w piątek agencja Reuters. Rosjanie chcą kupić od wenezuelskiego koncernu naftowego PDVSA 50 proc. udziałów w spółce Ruhr Oel, która jest wspólnikiem rafinerii Gelsenkirchen, Bayern Oel , MiRO i Schwedt. Spółka Ruhr Oel jest według PDVSA największą firmą rafineryjną w Niemczech. Partnerem PDVSA w tej spółce jest brytyjskie BP.
Kilka lat temu udziały Wenezueli w niemieckich rafineriach chcieli już odkupić rosyjscy oligarchowie, którzy wraz z BP założyli w Rosji kompanię naftową TNK-BP. Jednak BP nie zgodziło się wtedy na taką transakcję. Rosjanie mają nadzieję, że teraz Brytyjczycy nie zablokują ich planów. Dwa lata temu Rosjanie zmusili BP, by oddało im kontrolę nad zarządzaniem TNK-BP. Na dodatek rząd Rosji zagroził, że pozbawi TNK-BP bez odszkodowania koncesji na eksploatację złóż gazu Kowykta na Syberii. Brytyjczycy już pogodzili się z utratą tej koncesji, ale chcieliby odzyskać pieniądze zainwestowane dotąd w przygotowania do eksploatacji syberyjskich złóż. I właśnie dlatego mogą zgodzić się, by Rosnieft został ich nowym partnerem w Niemczech, zastępując Wenezuelczyków. Już teraz BP i Rosnieft są partnerami kilku projektów paliwowych w Rosji.
