Weźmy Warrena Buffetta, zwanego "Wyrocznią z Omaha", którego majątek dzięki trafionym inwestycjom jest oceniany na 47 miliardów dolarów. Jak podaje Yahoo!, mimo ogromnego bogactwa Buffett wraz ze swoją żoną w dalszym ciągu mieszka w raczej skromnym domku w Omaha, który kupił ponad pół wieku temu za niewiele ponad 31,5 tys. dolarów. Buffett nie ma też prywatnego jachtu (jak sam mówi: "Większość luksusowych zabawek przysparza zazwyczaj problemów"), a nad wykwintne jedzenie przedkłada hamburgera, frytki i schłodzoną Cherry Coke.
Równie skromnie żyje Meksykanin Carlos Slim, który z majątkiem szacowanym na 53 mld dolarów jest uznawany za najbogatszego multimiliardera świata. Podobnie jak Buffett, nie posiada on jachtu ani prywatnego odrzutowca, a mieszka w tym samym domu od ponad 40 lat.
"Moi pracownicy nie jeżdżą drogimi
samochodami i nie mieszkają w luksusowych hotelach" - powiedział kiedyś Ingvar Kamprad, założyciel najbardziej popularnej na świecie sieci sklepów z meblami IKEA. Szwed sam stosuje ten cytat w codziennym życiu. W sprawach biznesowych podróżuje zwykle w klasie ekonomicznej, a kiedy musi poruszać się po mieście nie wybiera ferrari, tylko...miejski autobus lub swoje 15-letnie, wysłużone Volvo 240 GL.
Zamiłowania do tanich, oszczędnych aut przejawia też Frederik Meijer, właściciel jednej z największych w
USA sieci sklepów spożywczych, którego majątek oceniany jest na ponad 5 mld dolarów. Meijer kupuje tylko auta "w rozsądnej cenie" i ma w zwyczaju jeździć nimi tak długo aż nadają się one już tylko do wymiany. Oszczędza też na noclegach w podróżach służbowych wybierając najtańsze motele kosztem pięciogwiazdkowych apartamentów.