Mehdi Aqdaie, zastępca dyrektora w urzędzie ds.
prywatyzacji opowiedział na łamach lokalnej niedzielnej prasy o planach rządu dotyczących sprzedaży udziałów w niektórych państwowych firmach.
Jako jedne z pierwszych miałyby być sprywatyzowane dwie rafinerie ropy naftowej Bandar Abbas i Abadan. Prywatyzacja miałaby się odbyć poprzez emisję akcji na giełdzie w Teheranie. Nie wiadomo jaki duży pakiet akcji byłby na sprzedaż i czy rząd zachowa pakiety kontrolne w spółkach.
Pieniądze ze sprzedaży akcji miałyby zostać przeznaczone na częściowe załatanie dziury budżetowej. Oprócz rafinerii rząd chce też sprzedać m.in. fabryki samochodów np. Saipa, która produkuje starsze modele citroena, czy dacie logan. W ciągu roku transakcje zasiliłyby budżet kwotą 12,5 mld dol.
Agencja Reuters przytacza opinie
doradców inwestycyjnych, którzy odradzają zakup udziałów w irańskich firmach zarówno z powodów ekonomicznych jak i politycznych. Po pierwsze sprzedaż może nie dojść do skutku, albo udziały trafią do innych państwowych spółek. Reuters przypomina, że rok temu konsorcjum związane ze Strażnikami Rewolucji, którzy sprawują władzę w Iranie wykupiło pakiet kontrolny głównego irańskiego operatora komunikacyjnego.
Drugi powód to niepewna sytuacja geopoliczyna - Stany Zjednoczone oskarżają Iran o próbę budowy bomby atomowej. Jeśli te informacje by się potwierdziły,
Izrael ze Stanami Zjednoczonymi nie wykluczają interwencji militarnej.
