Ekonomiści Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), skupiającej 30 najbardziej uprzemysłowionych demokratycznych państw na świecie, w swoim najnowszym raporcie przyjrzeli się czeskiej gospodarce.
- Wykazała ona znaczącą odporność na niezwykłe wyzwania - powiedział w Pradze Angel Gurria, sekretarz generalny OECD. - Władze teraz muszą zbudować fundamenty dla silnego rozwoju w dłuższym okresie. To oznacza wzmocnienie finansów publicznych i sprawienie, by otoczenie biznesowe było bardziej sprzyjające wzrostowi - dodał.
Według OECD czeska gospodarka skurczyła się w zeszłym roku o 4,1 proc. To głównie skutek silnego otwarcia Czech na świat i mocnego oparcia gospodarki na handlu zagranicznym. W tym roku według OECD czeska gospodarka urośnie o 2 proc., a w 2011 r. o 2,8 proc.
Światowy kryzys sprawił, że deficyt sektora finansów publicznych w Czechach sięgnął 5,7 proc.
PKB. W tym roku będzie niewiele niższy - 5,6 proc. PKB, a w 2011 r. wyniesie 5 proc. PKB. Eksperci OECD podkreślają, że zrównoważenie
budżetu będzie jednym z największych wyzwań dla nowego rządu, który będzie utworzony po majowych
wyborach parlamentarnych.
W raporcie analitycy OECD podkreślają, że czeskie władze powinny skupić się na ograniczaniu wydatków podpartym przez poprawę efektywności tworzenia budżetu. Do tego
Czechy - zdaniem OECD - potrzebują zwiększenia wydajności publicznych wydatków i lepszej kontroli nad nimi. Aby zwiększyć konkurencyjność Czechy powinny przesunąć obciążenia podatkowe z pracy na konsumpcję.
