Biznes Ludzie Pieniądze

Bratkowski: zrezygnuję z RPP jeśli rząd zgodzi się na niższy zysk z NBP

pat, Reuters
06.04.2010 , aktualizacja: 06.04.2010 22:00
A A A Drukuj
Członek Rady Polityki Pieniężnej Andrzej Bratkowski grozi swoją rezygnacją, jeśli rząd zaakceptuje mniejszą wpłatę do budżetu z zysku NBP
Andrzej Bratkowski
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Andrzej Bratkowski
Zdaniem Bratkowskiego nie ma sporu rządu z zarządem NBP, tylko Rady Polityki Pieniężnej z zarządem. To Rada ustala zasady tworzenia rezerw. W ubiegłym tygodniu RPP tak zmieniła te zasady, że do budżetu mogłoby trafić nie 4, ale nawet 8 mld złotych. Zarząd ze Sławomirem Skrzypkiem na czele uznał te zmiany za sprzeczne z prawem.

Zdaniem Bratkowskiego zarząd nie ma jednak kompetencji do ustalania zasad rachunkowych i ma obowiązek wykonać uchwałę RPP. Gdyby jednak rząd zgodził się na wyliczenia według "metodologii" zarządu NBP i na mniejszą wpłatę do budżetu, akceptowałby naruszenie prawa i złamanie niezależności RPP. W takiej sytuacji Bratkowski podałby się do dymisji.

Gadomski: Nie rozumiem stanowiska Bratkowskiego

- Według ustawy, zarząd wykonuje uchwały przyjęte przez RPP. Nie ma innych procedur przewidzianych przez tę ustawę, ani możliwości oceny - negatywnej czy pozytywnej. Takie oceny, dyskusje mogą być prowadzone w ramach posiedzeń roboczych RPP, w których również biorą udział przedstawiciele zarządu. One miały miejsce - powiedziała agencji Reuters Elżbieta Chojna-Duch, członek RPP.

Zdaniem analityków zamieszanie wokół RPP nie powinno odbić się na rynku finansowym. Koon Chow, strateg walutowy Barlcays Capital pytany o oświadczenie Bratkowskiego stwierdził, że takie deklaracje podkreślają spór dotyczący zysku NBP za 2009 rok. - Nie wiadomo czy Bratkowski spełni swą groźbę, ale nie spodziewamy się, aby wywarło to trwały wpływ na rynek, ponieważ niezgoda członków Rady nie ma związku z polityką pieniężną - powiedział Koon Chow.

Oświadczenie Andrzeja Bratkowskiego opublikowane przez PAP

W nawiązaniu do komentarza Pana Redaktora Witolda Gadomskiego opublikowanego w dniu 3 kwietnia w "Gazecie Wyborczej", w którym autor apeluje, by w imię zapewnienia niezależności NBP i dobrej z nim współpracy rząd zaakceptował stanowisko Zarządu NBP w kwestii sposobu wyliczania rezerwy na ryzyko zmian kursu złotego do walut obcych, składam następujące oświadczenie.

Komentarz W. Gadomskiego: Ile jest warta niezależność NBP?

Spór o sposób wyliczania rezerwy na ryzyko zmiany kursu złotego do walut obcych nie jest sporem między rządem i NBP, lecz sporem między Radą Polityki Pieniężnej a Zarządem NBP. Zasady wyliczania wyżej wspomnianej rezerwy ustala, zgodnie z ustawą o NBP, Rada Polityki Pieniężnej. Zarząd nie ma żadnych kompetencji w tej sprawie.

Regulacja prawna ustanowiona przez Radę Polityki Pieniężnej obowiązuje tak długo, jak długo Trybunał Konstytucyjny nie orzekłby, że jest sprzeczna z aktami prawa wyższego rzędu. Do tego czasu Zarząd NBP - niezależnie od opinii, jaką ma na temat domniemanych usterek prawnych uchwały RPP - ma obowiązek tę uchwałę wykonywać. Ewentualna zgoda rządu na wyliczenie rezerwy na ryzyko kursowe w sposób preferowany przez Zarząd NBP byłaby zgodą na naruszenie prawa i złamanie niezależności konstytucyjnego organu Narodowego Banku Polskiego, jakim jest Rada Polityki Pieniężnej.

Oświadczam, że jeśli rząd wyrazi taką zgodę, nie pozostanie mi nic innego, jak złożyć rezygnację ze stanowiska członka Rady Polityki Pieniężnej.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy