Jako pierwszy szlak przetarł amerykański General Motors, który w poniedziałek ogłosił, że do końca 2012 roku w każdym produkowanym przez siebie samochodzie będzie instalował system tzw. inteligentnych pedałów hamulcowych, które zminimalizują ryzyko niekontrolowanego przyspieszania samochodu w czasie jazdy. I choć - jak przyznał rzecznik General Motors Adam Adler -
samochody tej marki nie miały do tej pory tego typu kłopotów, zainstalowanie systemu we wszystkich nowych autach w ciągu dwóch najbliższych lat jest bardzo ważne dla "zaufania naszych aktualnych i potencjalnych klientów".
Taki sam system ma zamiar w swoich autach instalować Mazda. Już latem będzie on dostępny w nowych modelach kompaktowego samochodu
Mazda 2, a do końca przyszłego roku zaopatrzony będzie w nią każdy nowy
samochód tego koncernu.
Nowy system zaimplementowany w autach GM i Mazdy będzie reagował w sytuacjach gwałtownego hamowania, gdy hamulce są wciskane bardzo mocno. System użyje wtedy kontroli trakcji auta i innych elektronicznych wskaźników, aby zmniejszyć moc silnika, tak aby hamulce mogły sprawnie zadziałać.
Ten sam system do końca roku w większości nowych aut chce też wprowadzić Toyota. Jak podaje "
USA Today", spośród wszystkich skarg składanych na auta japońskiego koncernu do National Highway Traffic Safety Administration aż 11,7 proc. było związanych z niekontrolowanym przyspieszaniem auta. Dla porównania - o podobnym problemie mówiło tylko 2,2 proc. wszystkich kierowców, zgłaszając problemy z
autami spod bandery General Motors.
