Na organizację mistrzostw świata, w tym budowę i modernizację 10 stadionów, RPA wydała ogromną kwotę 4,6 mld dol. I o ile inwestycja powinna się zwrócić, o tyle o wielkie zyski i spodziewane ożywienie gospodarcze może być trudno. - Kiedy w 2004 r. przyznano nam organizację mundialu, sytuacja gospodarcza była zupełnie inna. Nasze prognozy muszą być bardziej realistyczne - powiedział w połowie marca minister sportu Makhenkesi Stofile.
Jeszcze kilka miesięcy temu rząd oczekiwał, że z okazji mundialu RPA odwiedzi 450 tys. gości z całego świata. Teraz, gdy według danych z początku marca sprzedano tylko nieco ponad 100 tys. biletów lotniczych do RPA na czerwcową imprezę, oficjalną prognozę zmniejszono do 350 tys. gości. Mniejsze są też prognozowane zyski - zakłada się, że wyniosą one ok. 0,5 proc. produktu krajowego brutto RPA, podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu miał to być 1 proc.
Porażka byłaby wielkim ciosem dla reputacji RPA, a także prezydenta tego kraju Jacoba Zumy i prezydenta FIFA Seppa Blattera, którzy zgodnie zapewniali, że tak duża impreza po raz pierwszy organizowana w Afryce zakończy się sukcesem.
Dane nie wyglądają jednak najlepiej. Szwajcarska firma MATCH Services, która pośredniczy w sprzedaży biletów i rezerwacji noclegów, ogłosiła niedawno, że sprzedaż specjalnych pakietów obejmujących wejściówkę na stadion i nocleg wynosi poniżej 50 proc. oficjalnie zakładanego celu. Z nieoficjalnych informacji napływających z FIFA wynika też, że wielu sponsorów i partnerów strategicznych imprezy odsyła tysiące biletów, które mieli zagwarantowane w umowach. Wszystko przez wysokie ceny, zwłaszcza przelotu, co szczególnie odstrasza kibiców.
Co zaskakujące - pisze "BusinessWeek" - jak dotąd najwięcej biletów na mecze mundialu, bo ponad 107,5 tys., kupili Amerykanie, a przecież w Stanach piłka nożna nie jest najbardziej popularnym sportem. Właśnie dlatego FIFA przekonała linię lotniczą Emirates, jednego ze sponsorów mistrzostw świata, aby zredukowała ceny przelotów na trasie
Nowy Jork - Johannesburg z 3 do 2 tys. dol.
Jednak nawet jeśli mundial w RPA przyniesie zyski, w żaden sposób nie przebije rekordowych pod tym względem mistrzostw świata w Niemczech, które odbyły się cztery lata temu. W 2006 r.
Niemcy z okazji mistrzostw odwiedziło ponad 2 mln gości, dochody samej tylko branży turystycznej wyniosły ponad 400 mln dol., a ogólne zyski ze sprzedaży detalicznej sięgnęły 2,7 mld dol. - Musimy jednak pamiętać, że każdy europejski kraj organizujący mundial ma tą przewagę, że przynajmniej połowa biorących w nim udział państw znajduje się w odległości kilku-kilkunastu godzin jazdy
samochodem od miejsca imprezy - mówi prezes MATCH Jaime Byrom.
