Kryzys nie odcisnął się na płacach ekip menedżerów, którzy od 2008 r. objęli władzę w największych firmach paliwowych w Polsce. W zeszłym roku ich zarobki gwałtownie poszły w górę.
Najlepiej zarabiają w zarządzie PKN Orlen, naszego największego koncernu naftowego. W 2009 r. prezes Orlenu Jacek Krawiec zarobił 1 mln 524 tys. zł oraz 729 tys. zł premii za pół roku
pracy w zarządzie koncernu w poprzednim roku - poinformował PKN w raporcie rocznym. W sumie to 2 mln 253 tys. zł, czyli niemal trzy razy więcej, niż obecny szef płockiego koncernu dostał w 2008 r. Dodatkowo Jacek Krawiec otrzymał prawo do 1,44 mln zł premii za zeszły rok i te pieniądze powinien dostać w tym roku.
Milionowe gaże w zeszłym roku otrzymali też inni członkowie zarządu PKN. Wiceprezes Sławomir Jędrzejczyk zarobił 2 mln 74 tys. zł plus prawo do premii 1,32 mln zł za zeszły rok. Trzech kolejnych członków zarządu Orlenu zarobiło od 1,27 mln do ponad 1,74 mln zł plus prawo do premii za 2009 r. w wysokości od 0,77 do 1,14 mln zł. Większość obecnych członków zarządu Orlenu, tak jak prezes Jacek Krawiec, objęła stanowiska w połowie 2008 r. i w zeszłym roku potroiła dochody w stosunku do pierwszego roku kadencji.
PKN informuje, że o wysokości premii dla poszczególnych członków zarządu decyduje układ zbiorowy pracy, który przyjęto przed rokiem. Szczegółów koncern nie ujawnia. W zeszłym roku grupa Orlenu - obejmująca także czeski Unipetrol i litewską rafinerię w Możejkach - wypracowała 1,1 mld zł zysku operacyjnego i 1,3 mld zł zysku netto.
Podobnymi wynikami może się pochwalić grupa PGNiG, która w zeszłym roku miała 1,33 mld zł zysku operacyjnego i 1,2 mld zł zysku netto. Ponad połowę akcji PGNiG ma jednak skarb państwa, co znaczy, że
wynagrodzenia zarządu gazowego koncernu podlegają ustawie kominowej. Ogranicza to miesięczne płace w zarządzie do równowartości maksimum sześciu średnich płac w sektorze przedsiębiorstw, czyli dziś ok. 20 tys. zł miesięcznie.
Mimo ograniczeń w PGNiG da się zarabiać miliony. Gazowy koncern poinformował, że w 2009 r. jego prezes Michał Szubski zarobił 1 mln 142 tys. zł, dwa i pół razy więcej niż w 2008 r., kiedy zaczął kadencję. Po nieco ponad 1 mln zł zarobili wiceprezesi PGNiG Radosław Dudziński i Sławomir Hinc - także dwa i pół razy więcej niż w 2008 r.
Jak zarabiać milion złotych rocznie w objętym ustawą kominową PGNiG? Ze sprawozdania gazowego koncernu wynika, że trójka tych menedżerów ponad dwie trzecie swoich dochodów dostaje za
pracę w radach nadzorczych dwóch spółek-córek koncernu. Są to PGNiG Norway, szykująca eksploatację złóż gazu na Morzu Północnym, oraz EuRoPol Gaz, spółka z Gazpromem, do której należy gazociąg tranzytowy do Niemiec.
Za miesiąc o zarobkach głównych menedżerów poinformuje grupa Lotos kontrolowana przez państwo. Zarząd gdańskiej firmy pod koniec zeszłego roku wywalczył sobie tylko niewielką podwyżkę - do maksymalnego pułapu według ustawy kominowej.
