Tym samym eksperci przesunęli swoje oczekiwania dotyczące początku cyklu podwyżek stóp. Poprzednia prognoza mówiła o maju.
-Niepewność co do tego, jak zachowa się nowa RPP, biorąc pod uwagę zalew retoryki i rozłam wzdłuż linii podziałów politycznych oznacza, iż istnieje pewne ryzyko, że (pierwsza podwyżka stóp) może nastąpić nawet jeszcze później - dodają.
W sprawie podwyższenia stóp wypowiedziała się dziś również Anna Zielińska Głębocka, członek Rady Polityki Pieniężnej - Obecnie nie ma potrzeby modyfikowania poziomu
stóp procentowych, a jeśli okaże się, że zacieśnienie polityki pieniężnej jest potrzebne, to powinna wystarczyć jedna podwyżka stóp o 25-50 punktów bazowych najwcześniej jesienią tego roku.
- Tutaj w grę wchodzi druga połowa roku, jeśli w ogóle będą. Czy to będzie jesień, czy zima - to trudno powiedzieć. Moje stanowisko jest takie, że na razie nie ma potrzeby podnoszenia stóp procentowych - dodaje Zielińska-Głębocka.
Jeszcze w tym tygodniu wypowiadał się też inny członek RPP Andrzej Kaźmierczak - Nie można jeszcze ani wykluczać, ani zakładać konieczności zacieśnienia polityki pieniężnej w tym roku. Podkreślał również, że jeśli
inflacja trafi w cel banku centralnego (2,5 proc.), to podwyżka stóp procentowych nie będzie potrzebna.
