- Wzywam wszystkich aktorów tego spięcia, a przede wszystkim prezesa [Sławomira] Skrzypka o znalezienie kompromisowego rozwiązania dla tego problemu - powiedział Donald Tusk na konferencji prasowej.
Chodzi o spór dotyczący sposobu obliczania zysku Narodowego Banku Polskiego. NBP przyjął sprawozdanie finansowe, według którego zysk wyniósł 4,2 mld zł. RPP natomiast (w większości wskazana przez rządzącą koalicję parlamentarną) tak zmieniła reguły księgowe, że kwota, którą ze swego zysku NBP przekaże do
budżetu państwa, może być dwukrotnie wyższa: nie 4 mld, lecz prawdopodobnie 8 mld zł.
Zarząd NBP natychmiast zareagował i wydał oświadczenie, w którym zarzuca członkom RPP łamanie prawa. Oskarżył Radę m.in. o:
- brak konsultacji z
Europejskim Bankiem Centralnym,
- nierespektowanie zasady, że prawo nie działa wstecz (tegoroczna uchwała rady miałaby bowiem dotyczyć zysku z 2009 r.)
- złamanie zasad rachunkowości obowiązujących w NBP.
