Biznes Ludzie Pieniądze

Spór o kredyt z MFW: premier za przedłużeniem, minister gospodarki przeciw

Patrycja Maciejewicz
08.04.2010 , aktualizacja: 08.04.2010 17:34
A A A Drukuj
Zdaniem premiera Donalda Tuska Polska powinna przedłużyć dostęp do elastycznej linii kredytowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Minister gospodarki Waldemar Pawlak przychyla się do opinii NBP, że jest ona nam już zbędna.
Donald Tusk i Waldemar Pawlak
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Donald Tusk i Waldemar Pawlak
Elastyczna linia kredytowa (FCL) to kolejna oś sporu między rządem a bankiem centralnym. Rząd chciałby przedłużenia dostępu do ponad 20 mld dol. kredytu z MFW. W maju kończy się umowa podpisana w 2009 r.

Z kredytu MFW nie skorzystaliśmy. Za dostęp do niego zapłacił NBP - około 180 mln zł. Dziś bank centralny uważa, że linia jest już nam niepotrzebna, bo gospodarka jest już w dużo lepszej kondycji. - Poza tym rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld dol., czyli niemal tyle, ile wynosi linia kredytowa - powiedział w czwartek wiceprezes NBP Witold Koziński.

O tym, że kredyt z MFW raczej nam się nie przyda, przekonany jest też minister gospodarki Waldemar Pawlak, który powiedział wczoraj, że nie ma na razie potrzeby jej przedłużania.

W ten sposób rysuje się spór o linię w samym rządzie. Sam premier Donald Tusk pytany o rozbieżności w stanowiskach ministrów jego rządu powiedział: - Podtrzymanie linii kredytowej byłoby zabezpieczeniem na wszelki wypadek. Rację mają ci, którzy mówią, że dziś nam już tego nie potrzeba, ale widząc, co się dzieje w niektórych państwach Unii Europejskiej, być może takie zabezpieczenie lepiej byłoby mieć.

- Zostawiam precyzyjną ocenę przede wszystkim Ministerstwu Finansów. O sprawie powinni wypowiadać się tylko fachowcy - dodał Tusk.

Zdaniem byłego wiceministra finansów Stanisława Gomułki z kredytu MFW mógłby skorzystać nie tylko NBP w celu stabilizacji kursu złotego, ale i rząd. - Gdyby doszło do dużego wzrostu rentowności na rynkach finansowych, na przykład w efekcie podwyżek stóp w USA i Europie, i koszt obsługi długu wzrósłby znacznie, to resort finansów z linii kredytowej mógłby finansować deficyt budżetowy - powiedział Gomułka na seminarium dotyczącym kredytu MFW, które zorganizował bank centralny.

Wiceprezes Koziński odparł, że jeśli rząd ze względów fiskalnych chciałby tę linię przedłużyć, to bank jest gotowy do rozmów. - Podpisanie nowej umowy o FCL można odsunąć w czasie. FCL nie jest obecnie potrzebny, ale jeśli minister finansów uważałby, że linia jest potrzebna ze względu na sytuację fiskalną, to jesteśmy otwarci na dyskusję - stwierdził.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy