Działanie 4.4 z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka okazało się hitem unijnej pomocy dla firm, bo oferowało dotację na inwestycję o innowacyjnym charakterze - np. zakup najnowszych technologii produkcji. Tysiące przedsiębiorców zabiegało o takie wsparcie. Tylko w ostatniej rundzie naboru złożono aż 277 wniosków na sumę ponad 5 mld zł: więcej, niż wynosił cały
budżet "działania 4.4" na lata 2007-13. Pieniędzy starczyło więc dla... 32 najlepszych projektów.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości musiała ogłosić, że kolejnego konkursu nie będzie, bo środki wyczerpały się do cna. Ale pojawią się nowe. 200 mln zł, które ministerstwo "pożyczy" z innych, mniej popularnych funduszy unijnych. - Niestety, dodatkowe pieniądze nie oznaczają, że uda się rozpisać kolejne konkursy.
- Szanse są niewielkie. Jest wiele projektów, które w poprzednim konkursie uzyskały aż 97 punktów i trafiły na listę rezerwową - tłumaczy "Gazecie" minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. - Te projekty będziemy chcieli dofinansować z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania. Niestety, na ten cel będziemy mogli wydać góra 50 mln euro - dodaje szefowa MRR. - 200 mln zł to za mało, by ogłaszać nowy konkurs. Więc resort robi dobrze, wydając te pieniądze na finansowanie projektów z listy rezerwowej z poprzedniego konkursu - komentuje Michał Gwizda z firmy doradczej Accreo Taxand.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ma kolejną, tym razem złą wiadomość dla przedsiębiorców. Nie ma szans, by powiększyć budżet innego popularnego działania pomocowego - PO IG 8.1 Ta część unijnych funduszy wspierała tworzenie projektów e-biznesowych (np. specjalistycznych stron internetowych). O dotacji było głośno dwukrotnie - najpierw dlatego, że sięgała miliona złotych i ustawiły się po nią kolejki. A potem - z powodu awantury między PARP-em a przedsiębiorcami, którzy dotacji nie dostali.
Te 100 mln, które MRR dorzuciło do
budżetu 8.1, nie zaspokoi chętnych. A dalszego powiększenia budżetu nie będzie. Przed kilkoma dniami Komisja Europejska przysłała do MRR ostry list, w którym krytykuje decyzję o zwiększeniu budżetu w działaniu 8.1. Zdaniem Komisji dotowane działanie jest wątpliwej jakości -
Bruksela nie chce jeszcze bardziej go wspierać. A to nie koniec: po krytyce Komisji resort będzie musiał zlecić kontrole już udzielonych dotacji. - Wielu przedsiębiorców sądzi, że wystarczy wziąć milion złotych dotacji i uruchomić np. stronę WWW o sukniach ślubnych. Nic podobnego. Przypominam, że projekt musi utrzymać się i funkcjonować przez pięć lat. I my to na pewno sprawdzimy - ostrzega Bieńkowska.
