O rozpoczęcie dochodzenia w ubiegłym roku wnioskowali do prokuratury związkowcy z France Telecom, zalecała to także krajowa inspekcja
pracy w specjalnym raporcie przygotowanym w celu ustalenia przyczyn samobójstw.
Związkowcy winą za masowe odbieranie sobie życia przez pracowników FT obarczają stres spowodowany nieudolną restrukturyzacją firmy - w latach 2006-08 France Telecom zwolniło w sumie ponad 22 tys. pracowników. A choć władze firmy wiedziały o problemie, zbagatelizowały go i zaczęły działać zbyt późno.
W październiku ubiegłego roku z powodu samobójstw odszedł z pracy Louis Pierre Wenes, wiceprezes francuskiego telekomu, miesiąc temu doszło do zmiany na stanowisku prezesa - atakowanego ze wszystkich stron Didiera Lombarda zastąpił Stephane Richard. W odpowiedzi na nagonkę w mediach koncern postanowił też czasowo wstrzymać restrukturyzację, a jego przedstawiciele zapewniali, że będą poświęcać więcej czasu swoim pracownikom.
Niedawno opublikowany raport inspekcji pracy wskazuje na to, że 14 przypadków samobójstw i prób samobójczych może być związanych ze złą działalnością France Telecom - nakłanianiem pracowników do zmiany miejsca pracy czy umieszczaniem ich na stanowiskach, które w mniemaniu pracowników ich deprecjonowały.
