Biznes Ludzie Pieniądze

Obligacje Grecji prawie śmieciowe

lez
09.04.2010 , aktualizacja: 09.04.2010 18:10
A A A Drukuj
Agencja Fitch obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Grecji z BBB plus do BBB minus, uzasadniając to pogorszeniem sytuacji gospodarczej w kraju i większymi wyzwaniami związanymi z naprawą finansów publicznych. To kolejny cios dla pogrążonego w kryzysie kraju.
Według źródeł unijnych poziom greckiego długu ma do 2020 roku ustabilizować się na poziomie 120 proc. PKB
iStock
Według źródeł unijnych poziom greckiego długu ma do 2020 roku ustabilizować się na poziomie 120 proc. PKB
Obecnie Grecja ma najgorszą ocenę w całej strefie euro i aż o 3 stopnie słabszą od będącej poza strefą euro Polski (rating A minus). Zdaniem analityków Fitch Grecja może mieć problemy z planowym obniżeniem deficytu sektora finansów publicznych w tym roku do 8,7 proc. PKB z 12,9 proc. PKB w 2009 r.

- Obniżenie oceny odzwierciedla większe wyzwania fiskalne - piszą w informacji wyjaśniającej obniżkę oceny wiarygodności kredytowej analitycy Fitch. Zwracają uwagę, że w tym roku grecka gospodarka ciągle będzie tkwiła w recesji (szacuje się, że się skurczy o 2-3 proc.).

Ekonomiści Fitch zwracają też uwagę na coraz większe problemy greckiego sektora bankowego spowodowane m.in. rosnącą liczbą niespłacanych kredytów. Jakby tego było mało, Grecy masowo wycofują swoje oszczędności z greckich banków. Tylko przez dwa pierwsze miesiące tego roku ludzie i firmy wycofały z nich 7,9 mld euro. Największe greckie instytucje finansowe poprosiły niedawno rząd o dodatkowe gwarancje warte 15 mld euro.

- Fitch widzi pewne wczesne objawy poprawy sytuacji finansów publicznych i zaangażowanie rządu w konsolidacji finansów publicznych - piszą analitycy Fitch. Jednak ich zdaniem potrzebne jest bardziej wiarygodne zobowiązanie do pomocy finansowej dla Grecji ze strony zewnętrznych instytucji finansowych.

W zeszłym miesiącu przywódcy krajów strefy euro uzgodnili plan ewentualnej pomocy dla Grecji. Poszczególne kraje oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy miałyby udzielić Atenom bezpośrednich pożyczek, o ile Grecy nie będą sami sobie radzić ze swoim zadłużeniem.

Do tej pory brakowało jednak konkretów i sytuacja na rynkach finansowych była bardzo nerwowa. W czwartek oprocentowanie greckich dziesięcioletnich obligacji rządowych wzrosło do rekordowego poziomu 7,5 proc. To o ponad 4 pkt proc. wyżej niż wynosi oprocentowanie podobnych obligacji niemieckich.

W piątek po południu Reuters podał, że wiceministrowie finansów z krajów strefy euro oraz przedstawiciele banków centralnych uzgodnili warunki ewentualnej pomocy dla Grecji. - Osiągnęliśmy porozumienie. To kopia warunków dyktowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy - powiedział anonimowy rozmówca agencji Reuters. Przy pożyczce na trzy lata oprocentowanie kredytu wyniosłoby: stopa procentowa SDR (obecnie 0,26 proc.) plus 3 pkt proc. plus 0,5 pkt proc. za obsługę.

- Będziemy gotowi na interwencję, jeśli grecki rząd poprosi nas o nią - zapewnił wcześniej w piątek prezydent UE Herman van Rompuy.

Spekulacje na temat pomocy dla Grecji wywindowały w piątek główny indeks na giełdzie w Atenach. Jeszcze koło godziny 15 naszego czasu był on praktycznie na poziomie z czwartkowego zamknięcia. Kończył notowania na solidnym 3,4-proc. plusie.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów