Tak wynika z raportu przygotowanego przez firmę doradczą PricewaterhouseCoopers. Eksperci PwC zbadali, jaką część pensji brutto obywateli UE pochłaniają podatek dochodowy i składki na ubezpieczenia społeczne. Pod uwagę wzięli podatki i składki w kilku wariantach: młodej osoby żyjącej samotnie (tzw. singla) oraz rodziców z dwójką dzieci, zarabiających średnią krajową oraz w wariancie, w którym single i rodziny z dwójką dzieci mają pensje na poziomie pięciu średnich miesięcznych.
Po podsumowaniu wyliczeń okazało się, że w Polsce podatki i składki zjadają średnio 26 proc. pensji brutto. Na rękę dostajemy więc przeciętnie 74 proc. takiej pensji.
-
Polska zajęła 11. miejsce na 27 krajów Unii. To bardzo dobry wynik - ocenia Joanna Narkiewicz-Tarłowska, starszy menedżer w dziale prawno-podatkowym PwC. Unijna średnia to 70 proc. pensji brutto pozostającej w kieszeni obywatela.
Na czele rankingu jest
Hiszpania, która zostawia podatnikom aż 83 proc. płacy. Przed nami są też niemal wszystkie kraje naszego regionu. Na końcu rankingu znalazła się natomiast Belgia, która zabiera obywatelom aż 45 proc. pensji brutto. Tuż przed nią są
Węgry (44 proc.), Dania (42 proc.) i Niemcy (40 proc.).
- Obiegowa opinia, że w Polsce mamy wysokie podatki i składki w porównaniu z innymi krajami UE, nie jest już aktualna - podkreśla ekspertka PwC. A wszystko za sprawą cięcia składki rentowej, która w połowie 2007 r. i z początkiem 2008 r. spadła po stronie pracowników w sumie o 5 pkt proc. Do tego z początkiem 2009 r. doszło obniżenie podatku od dochodów osobistych (PIT). Zamiast 19, 30 i 40 proc. podatku płacimy dziś fiskusowi 18 i 32 proc.
Wysokie miejsca w rankingu zajęły kraje, które stosują u siebie podatek liniowy, z jedną stawką. To Łotwa, gdzie stawka takiego podatku wynosi 25 proc., Litwa - 24 proc.,
Estonia - 21 proc., Słowacja - 19 proc.,
Rumunia - 16 proc. Czechy - 15 proc. i Bułgaria - 10 proc. Niemal wszystkie z tych państw zabierają swoim obywatelom mniej podatku i składek niż Polska. - Kraje z podatkiem liniowym wygrywają z państwami o tradycyjnej skali podatkowej, gdzie progresja [wzrost stawki podatku wraz ze wzrostem dochodu] powoduje, że osoby zarabiające dużo płacą wyższe podatki - tłumaczył Mariusz Ferenc, konsultant w PwC. Ale liniowy PIT nie musi przekładać się na całość obciążeń wynagrodzenia. - Pokazują to wyniki Hiszpanii i Cypru, które nie mają podatku liniowego, a ich wysokie miejsca w rankingu wynikają z niskich składek na ubezpieczenia - wyjaśnił ekspert PwC.
Raport pokazał też, że większość krajów UE stosuje różne rozwiązania prorodzinne. Dzięki temu podatki płacone przez singli są wyższe od podatków rodzin z dziećmi (w swoich obliczeniach PwC brał to pod uwagę). W Polsce były to ulga na dzieci i wspólne rozliczanie się małżonków. W wielu krajach, m.in. w Holandii, Portugalii, Francji i Luksemburgu, wspólnie rozliczać mogą się też pary, które formalnie małżeństwem nie są, lecz swój związek zarejestrowały w sądzie lub mieszkają ze sobą przez określony czas. We Francji z prorodzinnych rozwiązań mogą korzystać także osoby tej samej płci.