Wśród prezydenckich uprawnień, które przejął marszałek Komorowski, jest także obowiązek wskazania kandydata na prezesa NBP. Kandydaturę przyjmuje lub odrzuca Sejm zwykłą większością głosów. Kadencja prezesa trwa sześć lat. Dopóki Sejm nie powoła następcy Sławomira Skrzypka, obowiązki prezesa NBP będzie sprawował pierwszy wiceprezes banku centralnego Piotr Wiesiołek.
Andrzej Jakubiak, członek zarządu i szef departamentu prawnego NBP w latach 1998-2006, podkreśla, że żaden przepis prawa nie określa terminu, w którym prezydent, a teraz marszałek Sejmu pełniący obowiązki prezydenta przedstawia Sejmowi kandydaturę nowego prezesa NBP. Prawo nie określa również, kiedy Sejm musi powołać prezesa NBP. Tylko przez analogię z innymi przepisami można powiedzieć, że powinno to nastąpić w ciągu trzech miesięcy - podkreśla Jakubiak.
Teoretycznie Komorowski mógłby więc poczekać do wyborów prezydenckich. Tym bardziej że sam NBP uspokaja, że funkcjonuje normalnie. Jednak konstytucjonaliści uważają, że Komorowski nie powinien zwlekać. - Następcę Sławomira Skrzypka Sejm powinien wybrać bez zbędnej zwłoki - mówi prof. Piotr Winczorek. Podobnie twierdzi dr Marek Chmaj. Podkreśla jednak, że kandydat powinien mieć odpowiednią wiedzę i przygotowanie z zakresu finansów oraz funkcjonowania rynków finansowych. - Dlatego decyzja marszałka powinna być poprzedzona namysłem - dodaje Chmaj.
Winczorek sugeruje zaś, że głosowanie nad kandydaturą powinno się odbyć dopiero po uzupełnieniu składu Sejmu. - W katastrofie zginęło wielu posłów, została naruszona równowaga polityczna - wyjaśnia.
O ile nie ma wątpliwości, kto teraz zastępuje prezesa NBP, o tyle okazało się, że są wątpliwości, jeśli chodzi o funkcję przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej. Wiceprezes NBP uczestniczy w posiedzeniu Rady, ale nie ma prawa głosu. Zdaniem ekonomistów i prawników nie może być przewodniczącym RPP. Tymczasem to do przewodniczącego należy zwoływanie posiedzeń Rady. Czy to oznacza, że do czasu powołania nowego prezesa NBP Rada nie będzie mogła się spotykać i podejmować decyzji o
stopach procentowych?
Szczęśliwym zrządzeniem losu prezes Skrzypek przed wypadkiem zwołał posiedzenie RPP na poniedziałek. Miało ono dotyczyć zastrzeżeń NIK po corocznej kontroli. Jak powiedziała " Gazecie" członkini Rady Anna Zielińska-Głębocka, w poniedziałek Rada wybierze więc nowego przewodniczącego. - Będziemy wybierać spośród członków Rady - oznajmiła. Regulamin NBP mówi, że jeśli przewodniczący jest nieobecny na posiedzeniu, to pozostali członkowie (jeśli jest ich przynajmniej pięciu) wybierają prowadzącego obrady większością głosów. - Kolejne posiedzenia będą się odbywać. Ich harmonogram został przyjęty. Polityka pieniężna będzie prowadzona zgodnie z przyjętymi założeniami - zadeklarowała z kolei Elżbieta Chojna-Duch.
Andrzej Jakubiak przypomina, że według ustawy o NBP w razie nieobecności prezesa NBP posiedzenia Rady może zwoływać także grupa przynajmniej trzech członków RPP. " A zatem również ciągłość funkcjonowania RPP jest zapewniona" - napisał Jakubiak w komentarzu dla "Gazety".
Najbliższe posiedzenie Rady w sprawie
stóp procentowych jest zaplanowane na 27-28 kwietnia. Analitycy nie sądzą, by w najbliższym czasie potrzebna była ich zmiana. Ważniejszą sprawą jest przyjęcie sprawozdania finansowego NBP, na co Rada ma czas tylko do końca kwietnia.