O godz. 11 rozpocznie się posiedzenie RPP zwołane jeszcze przez Sławomira Skrzypka. Członkowie Rady będą musieli wybrać nowego przewodniczącego. - Jeżeli posiedzenie RPP będzie przebiegało "pomyślnie", to
nie będę chciał specjalnie przyspieszać procedur związanych z powołaniem nowego prezesa NBP - powiedział Bronisław Komorowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Obrady RPP, od lewej: Jan Winiecki, Andrzej Bratkowski, Zyta Gilowska, Adam Glapiński
Po katastrofie prezydenckiego samolotu, w której zginął m.in. Sławomir Skrzypek - prezes NBP i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej, jego obowiązki na stanowisku szefa banku centralnego przejął pierwszy wiceprezes Piotr Wiesiołek, który jednak nie jest członkiem RPP i nie bierze udziału w jej posiedzeniach.
Właśnie dlatego pierwszym punktem poniedziałkowych obrad RPP będzie wybór nowego przewodniczącego. - Będziemy wybierać spośród członków Rady. Kolejne posiedzenia będą się odbywać. Ich harmonogram został przyjęty. Polityka pieniężna będzie prowadzona zgodnie z przyjętymi założeniami - zadeklarowała w "Gazecie" Elżbieta Chojna-Duch, członkini RPP.
Regulamin NBP mówi, że jeśli przewodniczący jest nieobecny na posiedzeniu, to pozostali członkowie (jeśli jest ich przynajmniej pięciu) wybierają prowadzącego obrady większością głosów.
Najbliższe posiedzenie Rady w sprawie stóp procentowych jest zaplanowane na 27-28 kwietnia. Analitycy nie sądzą, by w najbliższym czasie potrzebna była ich zmiana. Ważniejszą sprawą jest przyjęcie sprawozdania finansowego NBP, na co Rada ma czas tylko do końca kwietnia.