Biznes Ludzie Pieniądze

Bloomberg: Tragedia w Smoleńsku zmieni sytuację polskiej gospodarki

mapi
12.04.2010 , aktualizacja: 12.04.2010 12:21
A A A Drukuj
- Po tragicznym wypadku samolotu w Smoleńsku, w którym zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i prezes NBP Sławomir Skrzypek, polską gospodarkę mogą czekać duże zmiany - pisze agencja Bloomberg.
Obrady RPP, od lewej: Jan Winiecki, Andrzej Bratkowski, Zyta Gilowska, Adam Glapiński
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Obrady RPP, od lewej: Jan Winiecki, Andrzej Bratkowski, Zyta Gilowska, Adam Glapiński
- Ta tragedia zmieni całą scenę polityczną w Polsce. Jest bardzo możliwe, że scementuje też dominację Platformy Obywatelskiej - komentuje Marek Matraszek, szef CEC Government Relations. Eksperci wskazują na to, że marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który tymczasowo objął urząd prezydenta RP, jest zdecydowanym faworytem do zwycięstwa wyborów prezydenckich, które w związku z tragedią w Smoleńsku odbędą się w czerwcu. Wygrana kandydata Platformy Obywatelskiej dodatkowo sprawi, że rząd będzie miał większe pole do prowadzenia polityki, w której na pierwszym miejscu będzie dobra kondycja fiskalna budżetu.

Bloomberg, pisząc o zmarłym prezydencie Kaczyńskim, wskazuje na to, że przez ostatnie trzy lata blokował on starania rządu mające na celu przeprowadzenie reformy systemu ochrony zdrowia i systemu emerytalnego. Przypomina też, że Kaczyński wraz z czeskim prezydentem Vaclavem Klausem był jedynym europejskim liderem, który długo wahał się przed podpisaniem traktatu lizbońskiego, oraz że prezydent sprzeciwiał się też planom szybkiego przyjęcia euro, podobnie jak zmarły prezes NBP Sławomir Skrzypek.

- Inwestorzy postrzegali prezydenta Kaczyńskiego i prezesa Skrzypka jako wrogie postacie. W czasie spotkań z klientami wielu z nich uważało, że były to główne siły blokujące reformy rynkowe w Polsce - komentuje Preston Keat, dyrektor Eurasia Group, londyńskiej firmy konsultingowej zajmującej się kalkulowaniem ryzyka.

Co teraz czeka polską gospodarkę? W ubiegłym tygodniu NBP dokonał interwencji na rynku walutowym w celu powstrzymania wzrostu wartości złotego. Polska waluta - pisze Bloomberg - od początku roku zyskała na wartości o 6 proc. w stosunku do euro, co oznacza, że to najszybciej umacniająca się waluta w regionie. - Moim zdaniem w NBP panuje przekonanie, że aprecjacja złotego następuje za szybko i jest zbyt głęboka, więc nie można wykluczyć, że kolejna interwencja może mieć miejsce w ciągu kilku najbliższych tygodni - mówi Blaise Antina, dyrektor z funduszu TCW Group w Los Angeles, który zarządza aktywami o wartości 115 miliardów dolarów.

Analitycy wskazują też na to, że Rada Polityki Pieniężnej może wkrótce zacząć podnosić stopy procentowe z rekordowo niskiego poziomu 3,5 proc. - Naszym zdaniem od lipca nastąpią trzy podwyżki stóp procentowych - komentuje Peter Attard Montallo, ekonomista rynków wschodzących z banku Nomura. Jak dodaje, Polska wejdzie do mechanizmu ERM II w 2011 roku. Bloomberg przypomina, że w połowie ubiegłego roku Polska porzuciła plany przyjęcia euro w 2012 roku, zdając sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie zrealizować rygorystycznych kryteriów fiskalnych. Obecnie polski rząd uważa, że najbardziej realistyczną datą jest 2015 rok.

Jak wskazują analitycy, zwycięstwo Komorowskiego we wcześniejszych wyborach prezydenckich może dać rządowi więcej czasu na uchwalenie istotnych reform przygotowujących Polskę do przyjęcia euro. Peter Attard Montallo z Nomury dodaje, że - zakładając zwycięstwo Komorowskiego w wyborach prezydenckich - bardzo prawdopodobne jest, że władza skupi się całkowicie w ręku Platformy Obywatelskiej co najmniej do wyborów parlamentarnych w 2011 roku. - To powinno przyspieszyć program prywatyzacji, a także wspomóc uchwalenie ustaw i reformy fiskalnej przed rozpoczęciem kampanii wyborczej w przyszłym roku - powiedział Bloombergowi Montallo.

Bloomberg pisze też, że tragedia w Smoleńsku może paradoksalnie poprawić polsko-rosyjskie relacje gospodarcze. - Sytuacja, która wykształciła się od soboty, jest po prostu zdumiewająca. Oznacza ona, że przed Polską pojawia się wreszcie możliwość robienia poważnych interesów z Rosją i przełamania napiętych stosunków trwających ponad 20 lat - mówi w rozmowie z Bloombergiem Bartłomiej Sienkiewicz, szef warszawskiej firmy Othango, która pomaga polskim przedsiębiorstwom zainteresowanym inwestowaniem w krajach byłego ZSRR.

Bloomberg przypomina, że Polska jako jedyny kraj w czasie kryzysu uniknęła spadku PKB, a największymi problemami rządu są deficyt budżetowy, który w tym roku ma wynieść 7,5 proc. PKB, i dług publiczny, którego wartość to ok. 57 proc. PKB.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    364 głosy