Inwestorzy coraz bardziej obawiali się, że mająca kłopoty z finansami publicznymi
Grecja zbliża się wielkimi krokami do niewypłacalności. Do końca maja Grecja musi pożyczyć około 11,5 mld euro, a pożyczanie na rynku finansowym stało się dla Aten ostatnio bardzo drogie. Agencja
Fitch obniżyła w zeszłym tygodniu ocenę wiarygodności kredytowej Grecji do BBB minus. To aż o 3 stopnie niżej niż ocena Polski (A minus). Analitycy coraz głośniej domagali się większych szczegółów na temat planu ewentualnej pomocy dla Aten. I wreszcie się doczekali.
Ministrowie krajów
strefy euro uzgodnili w niedzielę, że Grecja, o ile poprosi o pomoc, może dostać jeszcze tym roku pożyczki warte około 30 mld euro. Międzynarodowy Fundusz Walutowy może pożyczyć kolejne 10 mld euro. W sumie szacuje się, że w ciągu trzech lat pomoc mogłaby sięgnąć nawet 80 mld euro.
Olli Rehn, komisarz UE do spraw gospodarczych i walutowych, podał, że 3-letnie pożyczki od krajów strefy euro będą oprocentowane na mniej więcej 5 proc. To znacznie poniżej rynkowych stóp, na jakich obecnie musi pożyczać Grecja. Jeszcze w zeszłym tygodniu greckie 10-letnie obligacje oprocentowane były nawet na 7,5 proc. Dzisiaj rano oprocentowanie sięgało już niecałych 6,7 proc.
Według komisarza Rehna pokazanie warunków pożyczki to "wyjaśnienie, którego oczekiwały rynki finansowe". Inwestorzy najwyraźniej są zadowoleni z tego "wyjaśnienia". Euro od rana silnie się umacniało względem dolara i kosztowało już 1,36 dol. - najwięcej od ponad 3 tygodni. Także giełdy europejskie otworzyły się na plusie. Główny indeks w Atenach zyskiwał po godz. 11 blisko 5 proc.!
- Kraje strefy euro poważnie podchodzą do zrobienia wszystkiego co konieczne, by zapewnić stabilność finansową - powiedział szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso cytowany w oświadczeniu. - Jestem przekonany, że to pomoże Grecji kontynuować zmniejszanie nierównowagi finansów publicznych i przeprowadzać niezbędne reformy strukturalne - dodał Barroso.
W zeszłym roku deficyt sektora finansów publicznych Grecji sięgnął 12,9 proc.
PKB, a
dług publiczny przekroczył 113 proc. PKB. Rząd w Atenach zobowiązał się, że obniży deficyt do 8,7 proc. PKB w tym roku. W tym celu wprowadza w życie program cięć budżetowych, podwyższył też niektóre podatki.
- Grecki rząd jeszcze nie prosił o aktywowanie mechanizmu pomocy, nawet jeśli jest ona już dostępna - powiedział grecki minister finansów George Papaconstantinou. - Naszym celem jest dalsze pożyczanie na rynku finansowym - dodał.