Biznes Ludzie Pieniądze

Kiedy poznamy nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego?

Patrycja Maciejewicz
12.04.2010 , aktualizacja: 12.04.2010 21:31
A A A Drukuj
Sławomira Skrzypka powinien zastąpić akademik z doświadczeniem rynkowym - uważają ekonomiści. Rynki tworzą pierwsze giełdy nazwisk, ale pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu zapowiada, że nie będzie się śpieszył z wyborem
Prof. Andrzej Sławiński - członek poprzedniej RPP,
wykładowca SGH, były doradca
prezesa NBP. Dla wielu
ekonomistów 'idealny kandydat'.
Był zresztą rozważany
na to stanowisko przez prezydenta
Kwaśniewskiego. Jeden
z najlepszych w Polsce ekspertów
od polityki pieniężnej
i rynków finansowych. - Chyba
jedyny akademik, który doskonale
poradziłby sobie jako
główny diler w banku - mówi
Jakub Borowski. Niezwiązany
z żadną opcją polityczną.
Wojciech Olkuśnik
Prof. Andrzej Sławiński - członek poprzedniej RPP, wykładowca SGH, były doradca prezesa NBP. Dla wielu ekonomistów 'idealny kandydat'. Był zresztą rozważany na to stanowisko przez prezydenta Kwaśniewskiego. Jeden z najlepszych w Polsce ekspertów od polityki pieniężnej i rynków finansowych. - Chyba jedyny akademik, który doskonale poradziłby sobie jako główny diler w banku - mówi Jakub Borowski. Niezwiązany z żadną opcją polityczną.
Prof. Krzysztof Rybiński - wykładowca SGH, były wiceprezes
NBP. Uznawany za
bardzo dobrego kandydata,
znającego NBP i zagadnienia
polityki pieniężnej. Zwolennik
restrykcyjnej polityki pieniężnej
i zwolennik przyjęcia euro.
Jako wiceprezes NBP wszedł
w konflikt z szefem banku Leszkiem
Balcerowiczem, odszedł
już za czasów Skrzypka. W sporze
o podział zysku rację przyznawał
bankowi centralnemu,
sugerując zależność członków
RPP od rządu.
Adam Kozak
Prof. Krzysztof Rybiński - wykładowca SGH, były wiceprezes NBP. Uznawany za bardzo dobrego kandydata, znającego NBP i zagadnienia polityki pieniężnej. Zwolennik restrykcyjnej polityki pieniężnej i zwolennik przyjęcia euro. Jako wiceprezes NBP wszedł w konflikt z szefem banku Leszkiem Balcerowiczem, odszedł już za czasów Skrzypka. W sporze o podział zysku rację przyznawał bankowi centralnemu, sugerując zależność członków RPP od rządu.
Prof. Witold Orłowski - ekonomista PricewaterhouseCoopers, były doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jako jedyny jest członkiem Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku. Ceniony makroekonomista, nie zajmował się polityką pieniężną
Filip Klimaszewski
Prof. Witold Orłowski - ekonomista PricewaterhouseCoopers, były doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jako jedyny jest członkiem Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku. Ceniony makroekonomista, nie zajmował się polityką pieniężną
Jan Krzysztof Bielecki - Były prezes Pekao SA i wiceprezes
EBOiR, były premier.
Dziś szef Rady Gospodarczej
przy premierze Tusku, wcześniej
jego nieformalny doradca.
Gdy odchodził z Pekao SA,
spekulowano, że może być prezesem
NBP po Sławomirze
Skrzypku. Ekonomiści są jednak
zdania, że nie ma on wystarczająco
szczegółowej wiedzy
o makroekonomii i polityce
monetarnej.
Wojciech Olkuśnik
Jan Krzysztof Bielecki - Były prezes Pekao SA i wiceprezes EBOiR, były premier. Dziś szef Rady Gospodarczej przy premierze Tusku, wcześniej jego nieformalny doradca. Gdy odchodził z Pekao SA, spekulowano, że może być prezesem NBP po Sławomirze Skrzypku. Ekonomiści są jednak zdania, że nie ma on wystarczająco szczegółowej wiedzy o makroekonomii i polityce monetarnej.
Prof. Leszek Balcerowicz - Wykładowca SGH, były
prezes NBP, były minister finansów i wicepremier. Dziś najbardziej znany polski ekonomista, ceniony za granicą. Zwolennik restrykcyjnej polityki pieniężnej i szybkiego przyjęcia euro. Spekulowano, że miał wpływ na wskazanie kandydatów do obecnej
RPP (wszedł do niej jego uczeń Andrzej Rzońca). Ekonomiści są jednak zdania, że nie będzie chciał drugi raz wejść do tej samej rzeki.
Fot. Wojciech Olkuśnik
Prof. Leszek Balcerowicz - Wykładowca SGH, były prezes NBP, były minister finansów i wicepremier. Dziś najbardziej znany polski ekonomista, ceniony za granicą. Zwolennik restrykcyjnej polityki pieniężnej i szybkiego przyjęcia euro. Spekulowano, że miał wpływ na wskazanie kandydatów do obecnej RPP (wszedł do niej jego uczeń Andrzej Rzońca). Ekonomiści są jednak zdania, że nie będzie chciał drugi raz wejść do tej samej rzeki.
Dariusz Filar, członek RPP poprzedniej
kadencji, wykładowca
Uniwersytetu Gdańskiego,
były główny ekonomista
Pekao SA. Jego nazwisko
w kontekście prezesury
NBP wymienia się dziś najczęściej.
Prof.
Dariusz Filar - zwolennik raczej restrykcyjnej
polityki pieniężnej.
Ceniony za umiejętność
spokojnej dyskusji. Od niedawna
członek Rady Gospodarczej
przy premierze Donaldzie
Tusku.
Wojciech Olkuśnik
Dariusz Filar, członek RPP poprzedniej kadencji, wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego, były główny ekonomista Pekao SA. Jego nazwisko w kontekście prezesury NBP wymienia się dziś najczęściej. Prof. Dariusz Filar - zwolennik raczej restrykcyjnej polityki pieniężnej. Ceniony za umiejętność spokojnej dyskusji. Od niedawna członek Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku.
W poniedziałek zebrała się Rada Polityki Pieniężnej zwołana przez zmarłego prezesa Sławomira Skrzypka jeszcze przed wypadkiem w Smoleńsku. Do wczoraj obawiano się, że RPP grozi paraliż, bo pierwszy wiceprezes NBP Piotr Wiesiołek, który przejął obowiązki prezesa, nie może zwoływać posiedzeń Rady i głosować w sprawie stóp procentowych. Członek RPP Anna Zielińska-Głębocka zapowiedziała, że Rada wybierze przewodniczącego ze swojego grona.

Ale w komunikacie po trwającym kilka godzin posiedzeniu Rada napisała: "Posiedzeniu przewodniczył pierwszy zastępca prezesa Narodowego Banku Polskiego Piotr Wiesiołek. Kolejne posiedzenie RPP odbędzie się 20 kwietnia 2010 roku, zgodnie z przyjętym harmonogramem".

Członkowie Rady wyjaśnili, że przedstawiono im opinię konstytucjonalisty, który stwierdził, że Wiesiołek przejmuje wszystkie kompetencje zmarłego tragicznie Sławomira Skrzypka, także przewodniczenie RPP. - Przyjęliśmy to do wiadomości - stwierdzili Andrzej Bratkowski i Jan Winiecki w rozmowie z agencją Reuters. - Będziemy odbywać normalnie posiedzenia, chyba że ktoś, może Trybunał, stwierdzi, że jest to niezgodne z prawem - dodał Bratkowski.

Najpilniejszy problem został więc rozwiązany, ale bank centralny wciąż czeka na wybór nowego prezesa. - Nie ma na co czekać. Bankowi centralnemu potrzebny jest szef, choć oczywiście nie dziś i nie jutro - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku.

Kandydata na szefa banku centralnego wskazuje prezydent (a potem kandydaturę przegłosowuje Sejm). Po katastrofie w Smoleńsku obowiązki prezydenta pełni marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Jeszcze w niedzielę wieczorem Komorowski mówił, że kwestia powołania nowego prezesa NBP "wymaga szybkich decyzji". - Prezes NBP zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a ta ustala kursy, więc to dla funkcjonowania państwa jest absolutnie niezbędne, żeby szybko ten problem rozwiązać - stwierdził.

Wczoraj w południe powiedział, że jednak "szczególny pośpiech" nie jest potrzebny. - Ze względu na to, że jest zwołana Rada Polityki Pieniężnej jeszcze przez świętej pamięci prezesa Skrzypka, to nie widzę w tej chwili powodu do szczególnego pośpiechu, chyba że posiedzenie nie przyniesie spodziewanych efektów - oświadczył. - Jeśli wszystko pójdzie dziś pomyślnie, nie będę chciał przyspieszać procedur związanych z powołaniem prezesa NBP - dodał.

Ekonomiści zastanawiają się, czy to oznacza, że marszałek nie wskaże kandydata na szefa NBP, tylko będzie czekał na rozstrzygnięcie wyniku wyborów prezydenckich. - To by było już za długie czekanie dla rynków. Mogłaby się pojawić niepewność, obawy o stabilność NBP - mówi Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH.

Poza tym czerwcowy termin wyborów oznaczałby, że nowy prezydent miałby dosłownie kilka-kilkanaście dni na wskazanie swego kandydata. Ustawa o NBP mówi bowiem, że skład RPP należy uzupełnić w ciągu trzech miesięcy od odejścia jednego z jej członków.

Komorowski zadeklarował, że chce by "decyzja personalna była jak najmniej kontrowersyjna i najłatwiej przeprowadzona przez polski parlament".

Obserwatorzy i uczestnicy rynków finansowych zaczynają spekulować, kto mógłby zastąpić prezesa Skrzypka. - Powinien to być akademik z doświadczeniem biznesowym. Miałby on pożądane cechy: dociekliwość naukową i umiejętność podejmowania decyzji - ocenia jeden z wysokich urzędników znających rynek finansowy, prosząc o zachowanie anonimowości.

Jakub Borowski stawia na rozległą wiedzę z zakresu współczesnej polityki pieniężnej potwierdzoną dorobkiem naukowym i znajomość funkcjonowania rynków, najlepiej z doświadczeniem w banku komercyjnym. No i żeby znał się na kwestiach dotyczących przyjęcia euro.

Wielu twierdzi, że w obecnej sytuacji, gdy kadencja Skrzypka została nagle przerwana i nie ma zbyt wiele czasu na szukanie następcy, najlepiej sprawdziłaby się osoba, która już pracowała w banku centralnym. Mógłby to być były lub obecny członek RPP. Choć prawo mówi, że członkiem Rady można być tylko jedną kadencję, to jednak przepisy rozróżniają funkcję członka i szefa RPP (tym z kolei można być nie dłużej niż przez dwie kolejne kadencje).



Giełda nazwisk

Analitycy już spekulują na temat personaliów. Oto krótki przegląd potencjalnych kandydatów



Prof. Leszek Balcerowicz

Wykładowca SGH, były prezes NBP, wcześniej minister finansów i wicepremier. Obecnie najbardziej znany polski ekonomista, ceniony za granicą. Zwolennik restrykcyjnej polityki pieniężnej i szybkiego przyjęcia euro. Spekulowano, że miał wpływ na wskazanie kandydatów do obecnej RPP (członkiem Rady został jego uczeń i współpracownik Andrzej Rzońca). Ekonomiści są zdania, że nie będzie jednak chciał drugi raz wejść do tej samej rzeki.



Jan Krzysztof Bielecki

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów