Biznes Ludzie Pieniądze

Ostatni tekst Skrzypka w "FT": Polska nie powinna się spieszyć z euro

mapi, ml
13.04.2010 , aktualizacja: 13.04.2010 20:35
A A A Drukuj
- Polska nie powinna się spieszyć z wprowadzeniem euro. To dzięki elastycznemu kursowi złotego udało nam się tak dobrze wyprowadzić kraj z kryzysu - napisał w swoim ostatnim tekście Sławomir Skrzypek, tragicznie zmarły w sobotę były prezes Narodowego Banku Polskiego. Jego komentarz opublikował we wtorek "Financial Times" w porozumieniu z żoną Sławomira Skrzypka i NBP
Sławomir Skrzypek
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Sławomir Skrzypek
"Polska bardzo dobrze wyszła z kryzysu. W zeszłym roku byliśmy jedynym krajem Unii Europejskiej, który osiągnął dodatni wzrost gospodarczy na poziomie 1,7 proc., podczas gdy średni spadek w UE wynosił 4,2 proc." - pisze Skrzypek w artykule dla "FT" opublikowanym w uzgodnieniu z jego żoną. Zdaniem Skrzypka stało się tak m.in. dlatego, że Polska nie jest członkiem strefy euro i elastyczny kurs złotego mógł stymulować wzrost gospodarczy i zmniejszać deficyt na rachunku bieżącym.

"Polska koniec końców jest przekonana do przyjęcia wspólnej waluty. Ale ostatnie wydarzenia - problemy strefy euro i nasze pozytywne doświadczenia ze złotym - każą nam zadać pytanie, czy powinniśmy szybko wprowadzić sztywny kurs walutowy złotego do euro jako wstępny warunek wejścia do strefy euro" - pisze Sławomir Skrzypek. "Trwająca dekadę historia słabszych członków strefy euro, których gospodarki w drastyczny sposób stawały się coraz mniej konkurencyjne, była dla nas ważną lekcją. Lekcja płynąca z greckiego kryzysu jest taka, że niezależnie od tego, czy kraj ma euro, czy nie, nic nie zastąpi wysiłków na rzecz poprawy konkurencyjności, zwiększenia dyscypliny fiskalnej i wprowadzenia elastycznego rynku pracy. Ciężka praca zawsze zostaje nagrodzona" - czytamy w "Financial Times".

Jak pisze prezes NBP, ponieważ Polska nie została objęta mechanizmem ERM II, była w stanie dostosować wartość złotego do swoich potrzeb. Wskazuje też, że PKB Polski od czasu wejścia do UE w 2004 r. wzrósł z 49 proc. do 60 proc. średniego PKB w Unii Europejskiej.

"W ubiegłym roku rząd słusznie zdecydował się na poluzowanie polityki fiskalnej i umożliwienie funkcjonowania automatycznych stabilizatorów rynku" - czytamy, choć prezes Skrzypek dodaje, że mimo ożywienia gospodarki deficyt budżetowy, który w tym roku ma wynieść 7 proc. PKB, jest zbyt wysoki.

Sławomir Skrzypek pisze, że niezbędne reformy strukturalne w dłuższej perspektywie zwiększą zdolność naszego kraju do przyjęcia euro, jednak Polska w żadnym wypadku nie powinna się z tym spieszyć.

"Nie powinniśmy jednak związywać się do terminów i konkretnych dat, które mogą okazać się dla nas szkodliwe. Utrzymanie wzrostu gospodarczego i rozsądnej polityki deficytowej jest możliwe zarówno wewnątrz, jak i poza strefą euro. Kraje, które spieszą się z wprowadzeniem wspólnej waluty, mogą po drodze zapomnieć o swoich celach. Państwa takie jak Polska, które stawiają na reformy strukturalne, w dłuższej perspektywie będą lepiej przygotowane do przyjęcia euro" - kończy Sławomir Skrzypek.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    85 głosów