Zarząd PKO BP proponuje, aby dywidenda wypłacona z zysku za 2009 r. była taka sama, jak ta, którą wypłacono z zysku za 2008 r. - miliard złotych.
Tym razem na jedną akcję przypadałoby ok. 80 gr. Największy polski bank jest w stanie wypłacić tak dużą dywidendę, bo jego ubiegłoroczny zysk był wysoki - PKO BP zarobił 2,43 mld zł.
Skarb państwa nie podjął jednak jeszcze decyzji, czy zgodzi się na tak wysoką dywidendę. A głos ministra skarbu będzie w sprawie dywidendy rozstrzygający.
Skarb bezpośrednio kontroluje 41 proc.
akcji PKO BP. Kolejne 10 proc. jest własnością państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego.
- Na tę chwilę nie zapadły jeszcze żadne decyzje odnośnie dywidendy z PKO BP - podkreśla Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. - Nie analizowaliśmy jeszcze decyzji zarządu.
Jednak zgoda skarbu na wysoką dywidendę z PKO BP jest prawdopodobna. W
budżecie państwa na 2010 r. zapisano, że zyski ze wszystkich pobranych dywidend wyniosą 4,3 mld zł. - Przy szacowaniu wielkości dywidendy oceniliśmy możliwości spółek, w których państwo ma udziały - tłumaczy Wewiór.
WZA PKO BP nie zostało jeszcze zwołane. Zazwyczaj odbywało się w czerwcu.
PKO BP jest największym bankiem w Polsce. Ministerstwo Skarbu Państwa podkreśla, że nie ma planów pełnej
prywatyzacji tego banku. Kontrolny pakiet akcji ma pozostać w ręku państwa.
