Kierowcy od dawna nie musieli sięgać tak głęboko do portfeli. W tym tygodniu za 1 litr benzyny bezołowiowej trzeba będzie zapłacić od 4,57 do 4,72 zł - prognozowała kilka dni temu firma doradcza E-petrol.pl działająca w branży paliwowej. - Na wielu stacjach za litr benzyny 95 trzeba zapłacić około 4,6 zł - potwierdziła wczoraj "Gazecie" Urszula Cieślak, analityczka BM Reflex, innej firmy doradczej z branży paliwowej. Te ceny są już zbliżone do
rekordów sprzed dwóch lat, kiedy w czasie wakacji litr benzyny kosztował w Polsce średnio 4,7 zł.
- Jeśli cena ropy naftowej dojdzie do około 90 dol. za baryłkę, to cena benzyny w Polsce może wynieść średnio 4,8 zł. A to znaczy, że będą stacje, na których litr benzyny będzie kosztować prawie 5 zł albo nawet ponad 5 zł - uważa Cieślak.
Według Szymona Araszkiewicza, analityka firmy E-petrol.pl, wysokość naszych rachunków na stacjach benzynowych będzie zależała od sytuacji na rynku walutowym. Bo hurtowe ceny ropy naftowej i paliw na świecie są ustalane w dolarach. - Jeśli wartość złotego do dolara będzie się umacniać powoli albo w ogóle nie dojdzie do takiego wzmocnienia, to ceny detaliczne benzyny w Polsce będą się zbliżać do psychologicznej bariery 5 zł za litr - powiedział "Gazecie" Araszkiewicz.
Analitycy BM Reflex i E-petrol.pl spodziewają się jednak, że w najbliższych tygodniach tankowanie będzie coraz droższe. Przede wszystkim z powodów sezonowych. Zbliża się czas wakacyjnych wyjazdów i koncerny paliwowe na całym świecie chcą z tego skorzystać, podnosząc cenę benzyny. Widać to było już w zeszłym roku. Mimo kryzysu gospodarczego w sezonie wakacyjnym ceny paliw na naszych stacjach gwałtownie podskoczyły.
- W ubiegłym roku od połowy kwietnia do wakacyjnego szczytu benzyna zdrożała o 16 proc. Gdyby takie tempo wzrostu powtórzyło się w tym roku, to w czerwcu, lipcu za litr benzyny trzeba by zapłacić dużo ponad 5 zł - podkreśla Urszula Cieślak.
Taniej tankują właściciele aut z silnikami Diesla. Litr oleju napędowego kosztuje teraz w Polsce średnio 4,15 zł, jak podaje firma E-petrol. Dwa lata temu olej napędowy kosztował zaś tyle samo co benzyna. - W zeszłym roku w Europie Zachodniej zgromadzono duże zapasy oleju napędowego i ich sprzedaż hamuje wzrost cen tego paliwa - powiedział "Gazecie" Szymon Araszkiewicz. - Diesel jest tańszy, bo nie ma pełnego ożywienia gospodarki - podkreśla Urszula Cieślak. Bo olej napędowy to główne paliwo maszyn roboczych i budowlanych oraz transportu. Jazda
autem z silnikiem Diesla byłaby jeszcze tańsza, gdyby nie podatki. Od początku roku rząd podniósł z 9 do 25 gr opłatę paliwową doliczaną do każdego litra oleju napędowego, aby zebrać dodatkowo 2 mld zł na drogi i koleje.
Nie tylko polscy kierowcy muszą teraz sięgać głębiej do portfela na stacjach benzynowych. Sezonowy wzrost cen paliw widać także w
USA.
Pod koniec zeszłego tygodnia amerykańska rządowa Agencja Informacji Energetycznej (IEA) zapowiedziała, że w tym roku w czasie wakacji średnia cena benzyny w Stanach Zjednoczonych może wzrosnąć do 3 dol. za galon (79 centów za litr). W porównaniu z cenami w Polsce i innych państwach UE to tanio. Ale jak na amerykańskie standardy to drogo. Bo dwa lata temu za dopust boży dla gospodarki USA uchodziła rekordowo wysoka cena 4 dol. za galon benzyny.
Ceny paliw na świecie pną się w górę, bo drożeje
ropa naftowa. Wczoraj na giełdzie w Nowym Jorku trzeba było zapłacić ponad 85 dol. za baryłkę ropy, a w zeszłym tygodniu ta ilość surowca kosztowała nawet ponad 87 dol. - najdrożej od półtora roku.
Ropa drożeje, bo na świecie szybko rośnie popyt na paliwa. W tym roku na świecie będzie on rekordowo wysoki i wyniesie 86,6 mln baryłek dziennie, podczas gdy dotychczasowy rekord z 2007 r. wynosił 86,5 mln baryłek dziennie - ogłosiła we wtorek Międzynarodowa Agencja Energetyki (IEA). - Są oznaki, że zapotrzebowanie na paliwa rośnie w Ameryce Północnej, państwach Azji i Pacyfiku oraz na Środkowym Wschodzie. Tylko w Europie konsumpcja paliw ciągle wygląda słabo - powiedział David Fyfe z IEA cytowany przez agencję Reuters.
Popyt na ropę na świecie nakręca szybki rozwój gospodarki Chin. W pierwszym kwartale br.
PKB Chin wzrosło o 11,5 proc., licząc rok do roku. Ale zdaniem ekonomistów coraz lepiej dzieje się także poza Państwem Środka. - Wydaje się, że w coraz lepszej sytuacji są gospodarki na całym świecie, nie tylko na wschodzących rynkach - powiedział Daniel Briesemann z Commerzbanku cytowany przez agencję Reuters. Analitycy z branży paliwowej zwracają uwagę, że popyt na ropę podbijają także Stany Zjednoczone, które nie ograniczyły importu ropy, chociaż mają już rekordowo wysokie zapasy tego surowca, a sprzedaż paliw w USA zmniejsza się już od czterech tygodni.
IEA ostrzega, że gwałtowny wzrost cen ropy może zahamować wychodzenie z kryzysu najbardziej rozwiniętych państw świata. OPEC - klub państw największych eksporterów ropy - bierze to pod uwagę i jeśli cena baryłki ropy wzrośnie ponad 90 dol., może zwiększyć wydobycie ograniczone od końca 2008 r. - twierdzi Reuters, powołując się na przedstawicieli kartelu.
