Biznes Ludzie Pieniądze

Rumunia szykuje import skroplonego gazu z Azerbejdżanu

qub
14.04.2010 , aktualizacja: 14.04.2010 21:23
A A A Drukuj
Rumunia z pomocą Gruzji ma importować skroplony gaz z Azerbejdżanu - przewiduje umowa rządów tych państw.
Na rumuńskim wybrzeżu Morza Czarnego powstanie gazoport do odbioru azerskiego gazu skraplanego w terminalu na gruzińskim brzegu Morza Czarnego. Umowę we wtorek podpisali w Bukareszcie ministrowie gospodarki Azerbejdżanu, Gruzji i Rumunii.

- Ten projekt uzupełni plan budowy gazociągu Nabucco i będziemy zabiegać, aby został uznany za projekt o priorytetowym znaczeniu dla UE - powiedział rumuński minister gospodarki Adriean Videanu, cytowany przez agencję AFP. Jego zastępca Tudor Serban ujawnił, że Rumunia chce importować 7 mld m sześc. azerskiego gazu rocznie, przeznaczając część dostaw dla innych państw UE.

- To bardzo ważny projekt także dla całej UE - ocenił prezydent Rumunii Traian Basescu.

Azerbejdżan miał być głównym dostawcą gazu do popieranej przez UE rury Nabucco, którą przez Turcję do Europy Południowej i Środkowej ma płynąć gaz z Azji. Nabucco znalazł się jednak w impasie pod koniec 2009 r., gdy Turcja podpisała umowę o normalizacji stosunków z Armenią. Wywołało to zastrzeżenia Azerbejdżanu, który spiera się z Armenią o prowincję Górny Karabach. Ten spór polityczny doprowadził już do zatargów gospodarczych o dostawy azerskiego gazu, który Turcy kupowali dotąd po ulgowych cenach.

Opóźnienia w budowie Nabucco są na rękę Gazpromowi, który planuje konkurencyjny gazociąg South Stream przez Morze Czarne do Europy. Jednak energetyczną dyplomację prowadzi też Turcja. Latem 2009 r. Ankara podpisała z rządami państw UE umowę o budowie Nabucco. Ale zarazem potem Turcy pozwolili Rosjanom na badania swoich akwenów Morza Czarnego przed ułożeniem South Streamu.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy