Jako pierwszy do żałoby przyłączył się AMS, należąca do Agory spółka reklamy zewnętrznej. Od poniedziałku na ulicach Warszawy i innych miast w reklamowych meblach miejskich - słupach i citylightach - umieszczono żałobne plakaty w wiatach przystankowych zamiast reklam. To czarne płachty z wydrukowanymi białą czcionką nazwiskami ofiar katastrofy.
To nie wszystko. - Zdecydowaliśmy, że na trasie konduktu żałobnego tablice AMS z reklamami zostaną zaklejone na szaro. Tak będzie na trasie konduktu w stolicy i w
Krakowie - mówi Małgorzata Augustyniak, wiceprezes AMS. Spółka zrezygnowała także z reklam na wyświetlaczach w warszawskim metrze i zaklei należące do niej tablice reklamowe w jego wagonikach.
AMS rozesłał też pisma do klientów korzystających z administrowanych przez niego nośników. To prośba o przesunięcie terminu rozpoczęcia ekspozycji nowych produktów. Kampanie ruszą po zakończeniu żałoby narodowej. Wielu klientów zgodziło się, "Gazeta" uzyskała jednak informację, że na przesunięcie kampanii nie zgodziły się m.in. hipermarkety Real. Katarzyna Petrykowska potwierdza: - Rzeczywiście z outdooru nie zrezygnowaliśmy, ale wycofane są reklamy z
radia i telewizji i prasy. Zrezygnował też Polkomtel, wycofując ze wszystkich mediów reklamę z samolotem "Kraj Rad". Zmienia się także wygląd reklam. AMS poinformował "Gazetę", że specjalny "żałobny" wzór plakatów reklamowych przygotowuje np. L'Oreal - będą one sukcesywnie wymieniane na należących do spółki nośnikach.
Wczoraj w
Warszawie i innych miastach rozpoczęło się rozwieszanie plakatów zaprojektowanych przez Andrzeja Pągowskiego i Magdalenę Błażków na zlecenie Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej (IGRZ). To mała biało-czerwona flaga umieszczona w większej, biało-czarnej. Do tego napis: "Smoleńsk 10.04.2010" i ręcznie wykonany napis: "Będziemy pamiętać". - Jest w zwyczaju, że media oddają hołd wielkim zmarłym osobom. My też zrobimy, wyklejając kilkadziesiąt tablic - mówi Lech Kaczoń, prezes IGRZ.