Wzrośnie też znacząco liczba użytkowników tej usługi. Dziś korzysta z niej 2 proc. obywateli, za cztery lata będzie to już 10 proc.
Zdaniem Frost & Sullivan
kryzys gospodarczy i obniżanie przez regulatorów rynku stawek rozliczeń między operatorami sprawiają, że coraz więcej operatorów komórkowych, również w Polsce, postanowiło bardziej skupić się na rozwoju mobilnego internetu szerokopasmowego niż na tradycyjnych usługach komórkowych.
- Ze względu na stosunkowo niski poziom dostępu do internetu szerokopasmowego internet mobilny często stanowi jedyny dostępny sposób łączenia się z siecią w krajach Europy Środkowo-Wschodniej - uważa Edyta Kosowska, analityk z warszawskiego oddziału Frost & Sullivan.
Zaznacza, że większość operatorów wciąż skupia się na centrach dużych miast, gdzie mogą liczyć na stosunkowo szybki zwrot z inwestycji. - Jednak w najbliższej przyszłości potencjał wzrostu będzie widoczny głównie w obszarach wiejskich, gdzie ogólny poziom dostępności łączy szerokopasmowych pozostaje stosunkowo niski. Z tego też względu skupienie się na tej grupie docelowej wydaje się godną rozważenia alternatywą - zapewnia Kosowska. Polscy operatorzy doskonale to rozumieją - usługi mobilnego internetu oferowanego choćby przez Cyfrowy Polsat przede wszystkim skierowane są do osób z terenów pozamiejskich. TP SA planuje w 2011 r. zwiększenie prędkości internetu świadczonego w technologii radiowej CDMA na obszarach słabiej zurbanizowanych z 1 Mb/s do 2 Mb/s i więcej. Zdaniem Kosowskiej skoncentrowanie się na obszarach wiejskich to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie w krajach UE.
- Firmy realizujące tę strategię mogą liczyć na przychylność regulatorów rynku telekomunikacyjnego ze względu na bezpośredni związek z polityką zapobiegania wykluczeniu cyfrowemu - zaznacza i dodaje, że tego typu inwestycje mogą być sfinansowane ze środków unijnych.