Według danych Eurocontrol w całej Europie odbędzie się w piątek ok. 11 tys. lotów, podczas gdy normalnie jest to 28 tys. Jak długo taka sytuacja potrwa? Nie wiadomo, ale według Eurocontrol chmura pyłu utrzyma się nad północną Europą co najmniej przez 24 godz.
Poza europejskimi zamknięte zostały także lotniska w Polsce. Działają jedynie porty lotnicze w
Krakowie i
Rzeszowie.
Rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej poinformował, że przestrzeń powietrzna nad Polską zamknięta jest od piątku od 8 rano. Taka sytuacja potrwa co najmniej do godz. 16. Wiadomo, że chmura zmierza w kierunku Czech, ale meteorolodzy nie są w stanie dokładnie przewidzieć jej ruchów.
LOT informuje, że informację dla konsumentów o odwołanych lotach i możliwości zwrotu kosztów biletu można otrzymać pod numerem telefonu: 0801 703 703, a z telefonów komórkowych: 22 195 72.
Pył pochodzi z wulkanu Eyjafjoell na Islandii, który obudził się 20 marca. W Islandii do tej pory ewakuowano już 800 osób z pobliskich terenów. Nie tyle ze względu na pył, ile ze względu na zagrożenie powodzią, bo temperatura wulkanu topi pobliski lodowiec Eyjafjallajoekull, co powoduje podniesienie stanu pobliskich rzek.
Dla ruchu powietrznego pył wulkaniczny jest groźny, bo ogranicza widoczność i może uszkodzić silniki. Taka sytuacja miała już miejsce w grudniu 1989 r. podczas erupcji wulkanu Mt. Redoubt na Alasce. Po tym jak holenderski samolot wleciał w chmurę pyłu, zgasły mu wszystkie silniki. Po sześciu minutach pilotowi udało się uruchomić je na nowo, dzięki czemu uniknięto katastrofy.