Toyota ogłosiła w piątek, że wycofuje modele wyprodukowane w latach 1998-2010. Jak głosi oświadczenie wysłane przez koncern, korozja i rdza może powstawać w okolicach linek utrzymujących koło zapasowe auta. Zagrożenie jest tym większe, jeśli kierowcy korzystali z aut w mroźnym klimacie i jeździli po drogach, gdzie do odśnieżania używano dużych ilości soli.
W najgorszym wypadku usterka może powodować, że koło odczepi się od pojazdu. Rzecznik Toyoty Brian Lyons uspokaja, że do tej pory nie było zgłaszanych żadnych wypadków związanych z tą usterką, a wezwanie do serwisu to kontrola mająca wykluczyć występowanie tej usterki. Obecnie Toyota pracuje nad rozwiązaniem usterki - do czasu znalezienia rozwiązania kierowcy mają odstawić auta do serwisów na kontrolę. Japoński koncern wycofał w sumie 600 tys. modeli auta w
USA i 270 tys. modeli w Japonii.
W ostatnim czasie problemy Toyoty, która z powodu usterek w swoich autach wezwała do serwisów już ponad 9 mln samochodów, nasiliły się. Na początku kwietnia amerykański Departament Transportu nałożył na Toyotę najwyższą w historii karę 14,6 mln dol. za to, że koncern nie poinformował na czas władz na temat problemów ze swoimi
autami. Jak podkreśla AFP - przeciw Toyocie toczy się obecnie 97 spraw w związku z wypadkami, jakich z powodu usterek w japońskich autach mieli odnieść kierowcy. Oprócz tego tylko w USA kierowcy złożyli 138 pozwów przeciwko Toyocie skarżąc się na to, że z powodu jej problemów znacznie spadła wartość ich aut tej marki.
Sprostowanie W sobotę na stronach serwisu wyborcza.biz ukazał się tekst mojego autorstwa "Kolejna usterka Toyoty. Japoński koncern wycofuje 870 tys. aut".
Niestety, z powodu pomyłki w tłumaczeniu do tekstu wkradły się błędy. Nie jest prawdą, że jak napisałem "korozja i rdza może powstawać w okolicach linek utrzymujących nośne
opony auta". W rzeczywistości usterka dotyczy linek przytrzymujących zapasowe koło w aucie ulokowane z tyłu samochodu. Rzeczywiście, jak głosi oświadczenie Toyoty, w skrajnych przypadkach koło może odpadać od pojazdu, jednak nie jest to koło nośne, tylko zapasowe, którego odpadnięcie może zagrażać pojazdom jadącym bezpośrednio za nim.
Za oczywisty błąd i pomyłkę przepraszam
Mariusz Piotrowski