Biznes Ludzie Pieniądze

Goldman Sachs: nie oszukaliśmy klientów, straciliśmy razem z nimi

Maciej Samcik
18.04.2010 , aktualizacja: 18.04.2010 19:01
A A A Drukuj
Zarzuty amerykańskiej komisji papierów wartościowych nie mają podstaw. Nie oszukaliśmy klientów, oferując im obligacje oparte na rynku nieruchomości, straciliśmy pieniądze razem z nimi - broni się bank inwestycyjny Goldman Sachs w niedzielnym oświadczeniu
Lloyd Blankfein, szef banku Goldman Sachs
Lloyd Blankfein, szef banku Goldman Sachs


W piątek amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd (SEC) złożyła do sądu precedensowy pozew przeciwko bankowi inwestycyjnemu Goldnam Sachs, oskarżając go o oszukiwanie klientów w czasie kryzysu finansowego. SEC twierdzi, że Goldman Sachs w 2006 i 2007 r. oferował klientom tzw. CDO, czyli ryzykowne papiery dłużne, stworzone na podstawie zaciąganych przez Amerykanów kredytów hipotecznych. Okazały się one bezwartościowe i klienci Goldmana stracili zainwestowane w CDO pieniądze.

Według SEC amerykański bank nie podawał klientom pełnych informacji o ryzyku jakie wiązało się z tą inwestycją. SEC zarzuca Goldmanowi, że jego menedżerowie wiedzieli, iż w tym samym czasie, gdy klienci zainwestowali w CDO o wdzięcznej nazwie Abacus, fundusz hedgingowy Paulson & Co, który współpracował z Goldmanem przy tworzeniu CDO, grał na obniżenie ceny tych papierów.

SEC oskarżył nie tylko Goldmana, ale też personalnie jednego z wiceprezesów banku - Fabrice'a Tourre. To on ma być odpowiedzialny za stworzenie instrumentów, które następnie przyniosły klientom straty. SEC nie znalazł natomiast dowodów, by oskarżyć szefów funduszu Paulson & Co, który zarobił kilka miliardów dolarów, obstawiając spadki "wyprodukowanego" wspólnie z Goldmanem papieru o nazwie Abacus

Czytaj też: CzyMerril Lynch też oszukiwał klientów?

Czytaj też: Niejasnarola funduszu hedgingowego Paulson & Co. Zarobił 3,7 mld dol.!

Rzecznik Goldmana początkowo odmówił komentarza w sprawie pozwu SEC, potem wydał krótkie oświadczenie, iż zarzuty nadzoru są bezpodstawne. Ale dopiero w niedzielę Goldman wystosował obszerny komunikat, w którym tłumaczy swoje stanowisko. Z oświadczenia wynika, że zarzuty amerykańskiej komisji papierów wartościowych są "pozbawione zarówno podstaw prawnych, jak i faktycznych".

Oświadczenie Goldmana: nikogo nie oszukaliśmy

Goldman informuje, że sam poniósł 65 mln dol. strat na tej inwestycji w CDO, a żaden bank nie buduje swojego portfela z myślą o celowym generowaniu strat. Zauważa, że jego klientami, którzy też zainwestowali w CDO Abacus, były fachowe instytucje finansowe (niemiecki bank IKB oraz fundusz ACA Capital Management), które dobrze wiedziały jakie jest ryzyko tej transakcji. Zdaniem Goldmana nie można mówić, że Goldman wprowadził tych inwestorów w błąd.

Goldman pisze w oświadczeniu, że to nie jego pracownicy, a przedstawiciela ACA Capital Management (a więc głównego klienta, który zainwestował w ramach tej transakcji 951 mln dol.) dobrali składniki do pechowego CDO Abacus. Goldman przyznaje, że pomagał przy tym fundusz hedgingowy Paulson & Co, który następnie obstawił spadki Abacusa. Jednak zdaniem Goldmana nie ma mowy o tym, by Paulson & Co, za plecami Goldmana i ACA Capital Management, włożył do CDO Abacus tylko "śmieciowe" składniki, by później zarobić na ich spadkach. "Na skład portfela instrumentów bazowych wpływ mieli wszyscy inwestorzy - IKB, ACA oraz Paulson" - pisze Goldman.

"Poniesione przez inwestorów straty wynikały z ujemnych wyników całego sektora, nie zaś z tego, jakie konkretnie papiery wartościowe weszły w skład portfela referencyjnego, ani w jaki sposób dokonano wyboru. Transakcja nie była ze strony Goldman Sachs próbą spekulacji na zniżkę na rynku kredytów hipotecznych o podwyższonym ryzyku. Przeciwnie - inwestycja naraziła Goldman Sachs na straty" - oświadcza Goldman.

Czytaj też o skomplikowanych produktach finansowych oferowanych w Polsce: Strukturalnyproblem produktów strukturyzowanych

Wall Street w szoku. Goldman oszukiwał też swoich akcjonariuszy?

Oskarżenie Goldmana przez SEC było w piątek szokiem dla inwestorów na amerykańskiej giełdzie. Cena akcji Goldmana spadła o 13 proc. i była to największa jednosesyjna przecena od ponad roku. W dół o 3-5 proc. poszły też ceny innych banków: Bank of America, JP Morgan Chase, Citigroup. Inwestorzy obawiają się utraty zaufania do amerykańskiego sektora bankowego oraz tego, że pozew SEC będzie kolejnym argumentem dla polityków, by zacieśnić kontrolę nad bankami.

W sobotę agencja Bloomberg podała, że Goldman Sachs prawdopodobnie oszukiwał nie tylko swoich klientów, ale i akcjonariuszy. Firma nie podała bowiem do publicznej informacji, że śledztwo SEC może zaowocować pozwem sądowym, choć dziewięć miesięcy temu był ostrzegany o takiej możliwości przez samą SEC. W raportach kwartalnych Goldman podawał tylko ogólną informację, że podobnie jak wiele innych instytucji finansowych był proszony przez regulatora o informacje.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów