Biznes Ludzie Pieniądze

Gazociąg Nabucco zostanie bez gazu?

Andrzej Kublik
18.04.2010 , aktualizacja: 19.04.2010 07:40
A A A Drukuj
Azerbejdżan odwleka eksploatację złóż gazu przeznaczonych dla gazociągu Nabucco, który miał zmniejszyć zależność Europy od Gazpromu.
Czarne chmury gromadzą się nad projektem budowy gazociągu Nabucco, który jest sztandarową inwestycją UE w dostawy gazu z nowych źródeł. Tą rurą przez Turcję i Bałkany ma płynąć do Europy Środkowej gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim i na Środkowym Wschodzie. UE uznała Nabucco za projekt o priorytetowym znaczeniu, bo ta inwestycja ma przełamać monopol Gazpromu na dostawy do Europy gazu ze Wschodu. Pierwszy gaz popłynie Nabucco w 2014 r. - zapowiadano latem zeszłego roku, kiedy w Ankarze pod egidą Komisji Europejskiej państwa zaangażowane w Nabucco podpisały umowę o tej inwestycji.

Konsorcjum Nabucco zakładało, że początkowo większość gazu do rury będzie pochodzić z Azerbejdżanu. W tym roku z azerskich pól na Morzu Kaspijskim popłynie 18 mld m sześc. surowca i Baku zapowiadało, że do 2015 r. zwiększy wydobycie do 35 mld m sześc. rocznie. To niemal trzy razy przekracza roczne zużycie gazu w Polsce. Baku chciało zwiększyć wydobycie, eksploatując złoże Shach Deniz II. Kryje ono co najmniej 1,2 bln m sześc. gazu - tyle, ile potrzeba Europie na dwa lata.

Teraz te plany stanęły pod znakiem zapytania. - Opóźnimy rozpoczęcie eksploatacji Shach Deniz II z 2014 r. do 2016, a być może nawet 2017 r. - powiedział Witalij Bajłarbajew, wiceprezes azerskiego koncernu paliwowego Soccar, cytowany w sobotę przez agencję Reuters. Bajłarbajew tłumaczył, że Baku nie decyduje się na eksploatację złóż przed zatwierdzeniem budowy Nabucco, a ponadto musi rozstrzygnąć gazowy spór z Turcją.

Konsorcjum Nabucco zapowiadało, że do początku 2010 r. podejmie ostateczną decyzję o budowie rury Nabucco, ale przesunęło ten termin do końca tego roku.

To efekt zaostrzenie sytuacji na Kaukazie. Jesienią zeszłego roku Turcja i Armenia podpisały umowę o normalizacji stosunków. Wywołało to zaniepokojenie Baku, które od rozpadu ZSRR jest w konflikcie z Armenią o prowincję Górny Karabach. Dotąd Turcja stała po stronie Azerbejdżanu i Baku chce, by Ankara w umowie z Erewanem wzięła pod uwagę azerskie interesy na Kaukazie. Polityczny spór przeniósł się już na gospodarkę i Baku nie chce dłużej sprzedawać Turcji gazu po ulgowej cenie 120 dol. za 1000 m sześc. W geście obrony swoich interesów Azerbejdżan zaczął importować gaz do Rosji i Iranu.

Baku ma też pretensje do USA, dotychczas swojego głównego sojusznika na Zachodzie i rzecznika Nabucco. W ostatni czwartek Azerbejdżan zarzucił USA stronniczość w mediacjach z Armenią. - Pewne instytucje i partie w USA pod wpływem ormiańskiego lobby przestają być neutralne i otwarcie popierają Armenię - powiedział Ali Hasanow, szef departamentu politycznego w administracji prezydenta Azerbejdżanu, cytowany przez AFP.

Problemy w Azerbejdżanie podważają plany tranzytu przez ten kraj gazu do Nabucco z Turkmenistanu. Tamtejsze złoże Południowy Jolotan kryje 16 bln m sześc. gazu, cztery razy więcej, niż dotąd szacowano - powiedział w zeszłym tygodniu na forum energetycznym w Aszchabadzie wicepremier Bajmurat Chodżamuchamedow. To znaczy, że Turkmenistan ma największe złoże gazu na świecie plus wiele mniejszych złóż.

Przed rokiem prezydent Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuchamedow deklarował, że Aszchabad chce dostarczać gaz Nabucco. Ale dopiero w zeszłym tygodniu KE uzgodniła z Turkmenistanem powołanie grup roboczych, które przygotują umowę o współpracy z Nabucco.

Konkurencja nie zasypia gruszek w popiele. Pod koniec zeszłego roku otwarto najdłuższy na świecie gazociąg z Turkmenistanu do Chin. Naruszyło to interesy Rosji traktującej Turkmenistan jak swoją strefę wpływów. W zeszłym roku Gazprom na dziewięć miesięcy wstrzymał import turkmeńskiego gazu, a w tym roku chce kupić tylko 10,5 mld m sześc. surowca, jedną piątą tego co przed kryzysem - zapowiedzieli w zeszłym tygodniu przedstawiciele Gazpromu. Bijąc Aszchabad po kieszeni, Moskwa chce jednocześnie kontraktu na budowę gazociągu ze wschodu na zachód Turkmenistanu. Ta rura dostarczy gaz do Nabucco albo do nowego połączenia do Rosji.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy