Największą odwołaną imprezą był Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów w
Łodzi, którego gospodarzem i głównym organizatorem była Skra Bełchatów. Miała się odbyć wweekend 10-11 kwietnia. Decyzję o jej przesunięciu podjęto po kilkugodzinnych negocjacjach.
O ile startujące w imprezie kluby udało się szybko przekonać, o tyle protestowała federacja CEV, pod której banderą odbywają się rozgrywki.
- Chyba nie wszyscy zdawali sobie na początku sprawę z powagi sytuacji - mówi wiceprezes klubu Grzegorz Stawinoga.
Nowy termin: 1-2 maja. Ponad 11,5 tys. biletów (od 50 zł za wejściówkę na jeden dzień do 240 zł za dwudniowy karnet) zachowuje ważność, można je zwracać, ale na razie zdecydowali się na to nieliczni. Ile Skra straciła ? Cały czas trwają obliczenia, ale Stawinoga uważa, że przynajmniej 300-400 tys. zł. To koszty wynajęcia łódzkiej Atlas Areny (klub będzie rozmawiał z miastem, aby w nowym terminie hala została wynajęta nieodpłatnie lub za mniejszą opłatą), ochrony, zakwaterowania drużyn.
Przesunięciem terminów na maj ratowała się też wytwórnia Kayax, organizator trasy koncertowej Kayah & Royal Quartet.
-Decyzja została podjęta od razu -przyznaje Maciej Grygiel z wytwórni Kayax. Dodaje, że jako organizator trasy firma nie poniosła żadnych strat.
Nie każdy mógł jednak zmienić datę imprezy. 11 kwietnia odwołano 30. edycję Warszawskich Spotkań Teatralnych, na których miano pokazać najlepsze przedstawienia minionego roku. -Przygotowanie tak dużej imprezy zajmuje wiele miesięcy. Jej przesunięcie znacząco zwiększyłoby koszty - mówi Kaja Stępkowska z Instytutu Teatralnego, który stara się określić poniesione koszta. W środę IT zaczął oddawać pieniądze za bilety. -Rozmawiamy z naszymi partnerami. Rozumieją sytuację, starają się o zwrot wyłącznie poniesionych przez nich wydatków -mówi Stępkowska.
Ze spektakli zrezygnowała większość miejskich i prywatnych teatrów, m.in. warszawski Teatr Polonia i Och-teatr, gdzie odwołano wszystkie spektakle tuż po informacji o katastrofie. - Nie wyobrażaliśmy sobie, żeby mogło być inaczej. Widzom i aktorom trudno byłoby w takim momencie uczestniczyć w przedstawieniach - mówi Roman Osadnik, dyrektor Teatru Polonia. W sumie nie odbyło się 25 spektakli. Teatr oddaje pieniądze za bilety, ale tylko niektóre spektakle odbędą się w innych terminach.
- Dla nas to bardzo ciężka sytuacja. Żeby się utrzymać, musimy grać - przyznaje Osadnik. Nie chce podać, jakie koszty poniosła Fundacja Krystyny Jandy, która prowadzi teatry.
Niższa była też frekwencja w kinach. Największe sieci były zamknięte od niedzieli rano (11 kwietnia) do zeszłego poniedziałku.
-Porozumieliśmy się z innymi sieciami i czekaliśmy na ogłoszenie żałoby -wyjaśnia Marta Czartoryska z Multikina. Od wtorku kina działały normalnie.
W kinowych holach nie puszczano jednak muzyki, zrezygnowano też z wyświetlania reklam. Niektóre sieci, jak Helios,
na czas żałoby postanowiły usunąć z repertuaru komedie. Jak wyjaśnia Marek Palpuchowski, wiceprezes tej sieci, funkcjonowanie kin wymuszają zobowiązania wobec dystrybutorów.
W związku z uroczystościami pogrzebowymi kina sieci Cinema City, Multikino oraz Helios całą niedzielę były zamknięte.
