W środę do Charkowa na rozmowy z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem przyleci
prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Po tym szczycie zostanie podpisana umowa o obniżce cen rosyjskiego gazu dla Ukrainy - poinformowało biuro prasowe rządu Ukrainy.
W piątek w Moskwie ukraiński minister energetyki Jurij Bojko uzgodnił z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem nową cenę gazu, a kilka godzin później zaakceptowały ją rządy Rosji i Ukrainy. -Ustalenia powinny zatwierdzić rządy i premier Władimir Putin polecił w najbliższym czasie przygotować projekt decyzji w tej sprawie - poinformowało biuro prasowe rosyjskiego rządu cytowane przez agencję RIA Nowosti.
Obniżenie cen
importu gazu z Rosji było jednym z głównych haseł kampanii wyborczej Janukowycza, który w lutym został nowym prezydentem Ukrainy. To było też głównym tematem pierwszej wizyty nowego przywódcy Ukrainy w Moskwie na początku marca. Za tańszy gaz Janukowycz oferował dopuszczenie Gazpromu do zarządzania ukraińskimi gazociągami tranzytowymi, przez które płynie 80 proc. gazu eksportowanego z Rosji do Europy Zachodniej.
Janukowycz przekonywał, że dzięki temu Gazprom może zrezygnować też z kosztownych inwestycji w rury Nord Stream przez Morze Bałtyckie i South Stream przez Morze Czarne. Podmorskie magistrale gazowe mają dostarczać rosyjski gaz do Europy Zachodniej, omijając Europę Środkową. Nowe gazociągi będą mogły transportować 118 mld m sześc. gazu rocznie, czyli tyle, ile teraz Gazprom przesyła na Zachód tranzytem przez Ukrainę.
Jednak Gazprom nie chciał rezygnować ze swoich planów. I negocjacje Kijowa z Moskwą o tańszym gazie zaczęły się ślimaczyć. Dopiero w ostatnich tygodniach nagle nabrały tempa.
Pod koniec marca Janukowycz polecił rządowi premiera Mykoły Azarowa, aby projekty nowych umów gazowych przygotował do wizyty prezydenta Rosji planowanej wtedy na maj. Jeszcze na początku kwietnia Azarow zapowiadał, że
Ukraina przedstawi Rosji poprawioną ofertę wsprawie gazu 22 kwietnia. Ale już 10 kwietnia Azarow pojechał z tymi propozycjami do Moskwy, a Putin stwierdził, że są "interesujące". Trzy dni później, po spotkaniu prezydentów
Rosji i Ukrainy na szczycie nuklearnym w Waszyngtonie, Miedwiediew powiedział, że trzeba rozpatrzyć obniżkę cen
gazu. Następnego dnia rząd w Kijowie ogłosił komunikat o przyspieszeniu o miesiąc szczytu prezydentów w Charkowie.
Oficjalnie nie ujawniono żadnych szczegółów nowego gazowego porozumienia Rosji z Ukrainą. Według nieoficjalnych
doniesień Gazprom obniży cenę gazu dla Ukrainy oblisko jedną czwartą.
Dotąd w Kijowie przewidywano, że w tym roku ukraiński koncern Naftohaz za 1000m sześc. rosyjskiego gazu będzie płacił średnią roczną cenę 337 dol. W nowym porozumieniu cena ta zostanie zbita do 250 dol. albo nawet do 210 dol. -jak sugeruje
dziennik "Kommiersant".
"W zamian Gazprom ma dostać w dzierżawę magazyny gazu na zachodniej Ukrainie" - napisał rosyjski dziennik "Wiedomosti". To instalacje o kluczowym znaczeniu dla tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę, bo zimą większość gazu eksportowanego przez Gazprom na Zachód czerpie się właśnie z magazynów na zachodniej Ukrainie.
Magazyny te mają także wielkie znaczenie dla ukraińskiego rynku. Przed rokiem, kiedy Gazprom na trzy tygodnie wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę i tranzyt przez ten kraj, aby wymusić podwyżkę zapłaty za swój surowiec, Ukraina uniknęła kryzysu, wysyłając do wschodnich regionów gaz właśnie z tych magazynów na zachodzie kraju.
Rosyjskie i ukraińskie gazety piszą także o innych kontraktach, jakimi Kijów ma zrekompensować ulgi od Gazpromu. Chodzi o przekazanie Rosji ukraińskich zasobów wzbogaconego uranu o wartości ok. 1 mld dol. Kijów ma też zrezygnować z planu importu paliwa do elektrowni atomowych od amerykańskiego koncernu Westinghouse i podpisać w tej sprawie kontrakt z rosyjską firmą TWEL.
Rosja chce również sfinansować budowę dwóch nowych bloków w chmielnickiej elektrowni atomowej i przejąć udziały tej elektrowni, która ma produkować energię na eksport do Polski
i innych państw UE. Ale to nie koniec.
Rosjanie chcą także: udziałów w ukraińskich zakładach lotniczych Antonowa produkujących największe samoloty transportowe świata oraz rafinerii ropy naftowej w Krzemieńczuku, do której przejęcia Gazprom szykował się już pod koniec 2007 r.
Za tańszy gaz Ukraina może także zapłacić politycznymi ustępstwami. Na szczycie w Charkowie będą omawiane warunki bazowania rosyjskiej floty na Krymie -zapowiedziała administracja Janukowycza. Władzom w Kijowie zależy na szybkim zakończeniu negocjacji. Rząd Azarowa zamroził prace nad
budżetem na br., tłumacząc to brakiem pewności co do cen gazu. A przyjęcie budżetu to kluczowy warunek wznowienia rozmów Kijowa z Międzynarodowym Funduszem Walutowym o wypłacie kolejnych rat kredytu stabilizacyjnego i ewentualnym rozszerzeniu pomocy Funduszu.
