- Wyraźnie widać, że wojna cenowa, która do tej pory była zauważalna najlepiej na rynku komórkowym, przeniosła się na rynek stacjonarnego internetu - ocenia Magda Borowik,
analityk rynku telekomunikacyjnego w IDC
Polska.
Jak wygląda najnowsza oferta największego alternatywnego operatora telekomunikacyjnego?
Do dotychczasowych szybkości - 1 i 2 Mb/s oferowanych na łączach dzierżawionych od TP dochodzi szybkość do 10 Mb/s i do 20 Mb/s - obie w ramach promocji w cenie 69 zł. Doliczyć trzeba jednak 29 zł opłaty "za utrzymanie łącza".
Internet do 20 Mb/s znalazł się też w ofercie na łączach Netii, dołączając do dotychczasowych opcji - do 4 i 8 Mb/s. Tu cena również wynosi 69 zł miesięcznie, ale nie trzeba doliczać opłat za utrzymanie łącza.
W najnowszej ofercie nie zmieniają się ceny Netii dla niższych szybkości dostępu do internetu. Tak więc 1 lub 4 Mb/s (w zależności od technologii) kosztuje wciąż 49 zł, a 2 lub 8 Mb/s - 59 zł.
Ogłaszając wczorajszą ofertę, Netia podniosła rękawicę rzuconą na początku kwietnia przez Telekomunikację Polską. Były monopolista ogłosił wtedy nowy cennik dla szybkości 6, 10 i 20 Mb/s. W umowie na dwa lata łącze o szybkości do 20 Mb/s kosztuje teraz w TP średnio 82,70 zł, łącze do 10 Mb/s - 75,20 zł, a sześciomegowe - 67,70 zł.
To ceny średnie, bo w najnowszej promocji "Tepsy" najważniejszym elementem jest obniżenie ceny do 1 zł przez kilka pierwszych miesięcy.
Dlaczego operatorzy walczą na ceny łącz o dużych szybkościach? Po pierwsze dlatego, że - mimo iż cena jest wciąż najważniejszym kryterium wyboru oferty - szybkość to jedna z najistotniejszych cech, jakimi kieruje się klient przy wyborze oferty internetu. Po drugie, to szansa na pokonanie kablówek, które dotychczas wygrywały przede wszystkim szybkością, oferując nawet łącza do 120 Mb/s.
- Duża szybkość stwarza perspektywy na przyszłość. Tylko na takich łączach będziemy mogli zaoferować klientom dodatkowe usługi - przekonywał kilka dni temu Maciej Witucki, prezes TP SA.
Zgadza się z nim Magda Borowik z IDC Polska.
- Dziś szybkości rzędu 20 Mb/s nie są może jeszcze klientom niezbędne i wielu z nas wciąż zadowala się internetem jedno- czy dwumegowym. Jednak jednocześnie wszyscy operatorzy podkreślają, że tylko na szybkim łączu będą w stanie w przyszłości zaoferować prawdziwie nowoczesne usługi, jak choćby telewizję wysokiej rozdzielczości. Opłaca im się więc dziś obniżać ceny szybkiego dostępu do sieci, aby za chwilę zarabiać na dostarczanym kontencie - zapewnia analityk.
Na razie dużymi szybkościami zainteresowane jest prawie 20 proc. internautów.
- Z naszych danych wynika, że ponad 20 proc. Polaków deklaruje oglądanie
wideo online, podobna cześć (20-13 proc.) internatów regularnie ściąga muzykę, filmy i seriale - mówi Grzegorz Esz, członek zarządu Netii.
Te liczby niezwykle szybko rosną. Jeszcze w 2007 r. oglądanie telewizji przez internet deklarowało 2 proc. Polaków, a oglądanie filmów online - 12 proc.
