Biznes Ludzie Pieniądze

Linie lotnicze proszą o pomoc. KE obiecuje wsparcie

mib
19.04.2010 , aktualizacja: 19.04.2010 18:11
A A A Drukuj
Linie lotnicze, które już i tak mają poważne kłopoty finansowe, teraz muszą borykać się z jeszcze jednym problemem - chmurą pyłu wulkanicznego, która przykryła prawie całą Europę i uziemiła większość samolotów. W związku z tym prezesi linii w akcie desperacji zwracają się do Unii i do rządów poszczególnych krajów o pomoc.
Komisja Europejska ogłosiła w poniedziałek, że jest gotowa szybko zatwierdzać pomoc publiczną, jaką rządy państw UE będą mogły przekazać liniom lotniczym, by zrekompensować im straty na skutek zakazu lotów po wybuchu wulkanu na Islandii.

Unijny komisarz ds. transportu Siim Kallas zapowiedział, KE chce "jednego europejskiego rozwiązania" w sprawie obecnego kryzysu lotniczego, gdyż objął on praktycznie całą UE. - 80 proc. lotnisk jest zamkniętych - to się staje nie do zniesienia - powiedział Kallas. Z ocen ekspertów wynika, że nawet po przywróceniu ruchu, liniom lotniczym zajmie 3-4 dni powrót do normalnego rozkładu lotów.

Komisarz Siim Kallas powiedział, że w ciągu tygodnia powinna być gotowa pierwsza ocena strat poniesionych przez linie lotnicze. Po dokonaniu takiej analizy możliwe będzie zwrócenie się przez przewoźników do swoich rządów o wsparcie w formie pomocy publicznej.

O pomoc Unii poprosił m.in. prezes British Airways Willie Walsh, który zauważył, że w historii lotnictwa był już podobny precedens. Po 11 września 2001 r. UE zgodziła się na wypłatę rekompensaty liniom, które ucierpiały w związku z atakami terrorystycznymi na WTC. Joaquin Almunia przyjął tę argumentację i powiedział, że UE rozważy tę prośbę.

Na razie pomoc zaoferowała m.in. Hiszpania, w której lotniska są otwarte od poniedziałku. Nie ma na razie mowy o konkretnej pomocy finansowej, ale tamtejszy minister transportu Jose Blanco obiecał, że pomoże 70 tys. brytyjskich pasażerów dostać się do domu innymi środkami transportu.

Nie wszystkie kraje są jednak chętne do pomocy. Niemieckie ministerstwo transportu np. zapowiedziało, że nie udzieli pomocy przewoźnikom.

Czytaj: Niemiecki resort transportu: Pomocy dla przewoźników nie będzie

Unijny komisarz ds. konkurencji Joaquin Almunia podkreślił Kraje członkowskie będą musiały wykazać konieczność takiej pomocy" Jego rzeczniczka Amelia Torres sprecyzowała, że pomoc będzie musiała być proporcjonalna do poniesionych strat, ma dotyczyć wyłącznie strat poniesionych na skutek zamknięcia lotów w wyniku chmury popiołów wulkanicznych na Europą i ma być niedyskryminacyjna. A to oznacza, że będą do niej uprawnieni wszyscy przewoźnicy w danym kraju.

- Nie może być tak, że ta pomoc będzie ukrytym wsparciem dla restrukturyzacji firm, które popadły w tarapaty przed kryzysem wywołanym przez wulkan - oświadczyła Torres. Zapewniła, że KE jest gotowa bardzo szybko zatwierdzać pomoc, jeśli kraje zaczną zwracać się o zgodę, co - zastrzegła - dotąd nie nastąpiło.

W związku z chmurą pyłu, która pokryła niebo nad prawie całą Europą, linie lotnicze liczą straty. British Airways szacują, że na każdym dniu postoju tracą 17-23 mln euro. Air France straty te ocenia na 35 mln euro, skandynawskie linie SAS w ciągu 4 dni straciły 29 mln euro, a Finnair - ponad 2 mln euro.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy