- W proteście przeciw planowanemu zamknięciu zakładów Opla w Antwerpii tamtejsi pracownicy porzucili dziś rano pracę. Taśmy produkcyjne stanęły o godz. 6.30 - informuje agencja Belga.
Opel poinformował wczoraj, że zapadła decyzja o pozbyciu się zakładów w Antwerpii. Kierownictwo i związki zawodowe uzgodniły już plan odpraw i innych świadczeń dla 2560 pracowników, ale ci nie wyrazili jeszcze zgody. Wtorkowym strajkiem chcą zwrócić uwagę na swą niepewną przyszłość.
Opel zapowiada wycofanie się z Antwerpii najpóźniej do końca roku. Jeśli nie znajdzie się nabywca, tamtejszy zakład zostanie zlikwidowany.
Fabryka Opla w Antwerpii założona została 85 lat temu. Zdaniem Opla kierowcy kupią w tym roku o 1,5 mln mniej aut niż w zeszłym roku. Koncerny likwidują więc najstarsze fabryki.
Jest to już kolejny strajk pracowników zakładów. Poprzedni protest miał miejsce w styczniu bieżącego roku. Likwidacja fabryki była nieoficjalnie zapowiadana od ponad roku. Rozpoczyna ona restrukturyzację Opla zakładającą zwolnienie w sumie 8,3 tys. pracowników w Europie, z tego 4 tys. w Niemczech - zapowiadał w styczniu Nick Reilly, szef Opla.