Po latach przerwy władza w Fiacie wraca w ręce przedstawiciela rodu Agnellich - założycieli i głównych akcjonariuszy koncernu z Turynu. Wczoraj Fiat ogłosił, że z przewodniczenia w radzie dyrektorów koncernu zrezygnował Luca Cordero di Montezemolo, który zajmował to stanowisko od sześciu lat.
Teraz
Fiatem pokieruje John Elkann, wnuk po kądzieli Giovanniego Agnellego, który był synem założyciela Fiata i rządził koncernem niemal cztery dekady do 2003 r. Nazwisko Elkann nowy szef Fiata odziedziczył po ojcu, francuskim dziennikarzu i pisarzu.
- Dziś Fiat to zdrowa i konkurencyjna firma, która notuje wzrost w każdej dziedzinie. Nie ma już obaw, że firma znajdzie się na skraju bankructwa - tłumaczył Luca Cordero di Montezemolo cytowany przez AP. Di Montezemolo zdołał przeprowadzić Fiata przez największy kryzys w 110-letniej historii koncernu. Paradoksalnie jednak na wieść o zmianie szefa kurs akcji koncernu na giełdzie w Mediolanie wzrósł o 3,7 proc.
Formalnie nominacja Johna Elkanna zostanie zatwierdzona w środę. Tego samego dnia Fiat ogłosi swoje plany na najbliższe pięć lat. Ich realizacja będzie pierwszym sprawdzianem menedżerskich zdolności nowego szefa koncernu z Turynu.
John Elkann ma 34 lata i będzie najmłodszym z prezesów wielkich włoskich firm rodzinnych, w których rządy zwykle sprawują seniorzy rodów. Ale do nowego stanowiska był szykowany od lat.
Pod koniec 1997 r. Giovanni Agnelli powołał zaledwie 21-letniego wtedy wnuka do rady dyrektorów Fiata. We Włoszech uznano tę decyzję za namaszczenie na przyszłego szefa. Elkann powoli zapoznawał się z tajnikami rządzenia koncernem, w którym od 2004 r. był wiceprezesem. Realną władzę nad rodowym imperium zaczął przejmować dwa lata temu, kiedy zasiadał na fotelu prezesa holdingu inwestycyjnego IFIL zarządzającego osobistym majątkiem rodu Agnellich. Na tę nominację Elkann musiał czekać do swoich 32. urodzin, bo IFIL nie może mieć młodszego prezesa.
Nowy szef Fiata urodził się w Nowym Jorku. To może pomóc w rozwoju Fiata na amerykańskim rynku. Przed rokiem Fiat przejął 20 proc. akcji upadłego Chryslera i został partnerem strategicznym tego koncernu, który jest trzecim co do wielkości producentem aut w
USA. Pierwszy kwartał br. nie był dla Chryslera dobry - sprzedał 5 proc. aut mniej niż przed rokiem, podczas gdy sprzedaż aut w USA wzrosła o 16 proc.
