Biznes Ludzie Pieniądze

100 ataków hakerskich w ciągu sekundy. Z Polski dużo spamu

Tomasz Grynkiewicz
20.04.2010 , aktualizacja: 20.04.2010 23:54
A A A Drukuj
W ciągu sekundy cyberprzestępcy przeprowadzają ponad sto ataków - twierdzi w najnowszym raporcie firma Symantec zajmująca się bezpieczeństwem w internecie. Polska wysoko w niechlubnych statystykach

Skąd pochodzi najwięcej spamu
Skąd pochodzi najwięcej spamu


Jak wylicza zajmujący się bezpieczeństwem w internecie Symantec, liczba złośliwego oprogramowania krążącego w sieci wzrosła w ub.r. o 71 proc. W sumie eksperci firmy wykryli 2,9 mln programów, które miały na celu zainfekowanie komputerów.

Skąd tak nagłe rozmnażanie się wirusów w sieci? - To głównie efekt coraz większej popularności narzędzi typu "zrób to sam", które wykorzystują nowicjusze do rozprzestrzeniania własnych wirusów - mówi cytowany przez BBC Tony Osborn, menedżer Symanteca.

Niektóre z narzędzi są dostępne za darmo. Za używanie innych, jak np. Zeusa, trzeba zapłacić ok. 700 dol. Zeus wykorzystuje masowo wysyłane maile, by zwabić internautów na wybrane strony internetowe i skłonić ich do zainstalowania oprogramowania z wirusem. Lub - by wkraść się do komputera - wykorzystuje luki w oprogramowaniu, np. w systemie operacyjnym albo przeglądarce. W 2009 r. w sieci krążyło 90 tys. wersji Zeusa.

Jak mówi Osborn, interes kręci się tak dobrze, że wielu cyberprzestępców oferujących takie narzędzia uruchomiło nawet specjalne infolinie dla klientów.

Firma w raporcie podała, ile płaci się na internetowym czarnym rynku za wykradzione dane. Np. za dane dotyczące kart kredytowych - od 85 centów do nawet 30 dol., za hasła i loginy do kont bankowych - od 15 do 850 dol. (w zależności od stanu konta).

Polska, niestety, awansowała w rankingu Symanteca. Jak podaje firma, w 2009 r. region EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) odpowiadał za rozsyłanie 24 proc. światowego spamu. A w regionie liderem jest Polska - z komputerów zlokalizowanych w naszym kraju pochodzi co dziesiąty śmieciowy mail. W tej statystyce wyprzedzamy Turcję i Rosję (odpowiednio po 9 proc. spamu). Polska jest też w światowej czołówce spamerów - tu zajmujemy piątą pozycję, za USA, Brazylią, Indiami oraz Koreą Płd.

Eksperci Symanteca przypuszczają, że ma to związek prawdopodobnie z dużą liczbą tzw. komputerów zombi w Polsce - ich właściciele najczęściej nawet nie wiedzą, że komputery zostały zainfekowane wirusem przez cyberprzestępców i rozsyłają spam lub są używane do ataków służących zablokowaniu stron internetowych.

W 2009 r. Symantec wykrył blisko 7 mln pecetów, które - właśnie jako zombi - służą cyberprzestępcom, z czego aż 48 proc. pochodzi z regionu EMEA - Polska zajmuje tu czwarte miejsce, za Niemcami, Hiszpanią i Rosją. Najwięcej takich sieci zombi wykryto w portugalskiej Lizbonie.

Polska uplasowała się też na czwartym miejscu na świecie (a drugim w regionie EMEA), jeśli chodzi o kraje, w których cyberprzestępcy przechowują na serwerach strony internetowe służące do phishingu. Najczęściej to strony do złudzenia imitujące witryny bankowe, które mają skłonić internautę do podania loginu i hasła, a często także kodów jednorazowych do transakcji. Najwięcej takich stron lokowano w USA (36 proc.), Korei Płd. (5 proc.) i Hiszpanii.

Jak podaje Symantec, większość ataków hakerskich na terenie EMEA pochodziła z Wielkiej Brytanii, na świecie - z USA.



Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów